Dzięki za odpowiedź i pamięć. Jadę raczej coraz bardziej intuicyjnie. Jak na drugi dzień czuję mięśnie (ale nie typowe zakwasy) lub gdy "opuchnięte" bicepsy "ograniczają"
zginanie łokcia to jestem zadowolony z treningu. Zakwasy typowe mam rzadko, po przerwie chorobowej lub kontuzji.
Ćwiczeń nie przeplatam lekie/ciężkie - jadę standardowym zestawem, zawsze 10 powtórzeń, po 5 serii. Ciężar w czasie treningu zwiększam tylko na klatę, a reszta co kilka-kilkanaście treningów i zmiana pozostaje.
Wciąż czuję, że mało jestem zdyscyplinowany. Gdyby nie to, byłoby znacznie lepiej.
Jestem otwarty na wszelkie uwagi. Może ktoś mnie podpyta szczegółowo i wtedy coś mi doradzi.
Czy tu mogę kogoś poprosić, aby poświęcił mi swój czas na indywidualny monitoring moich treningów i diety?
Pozdrawiam
zginanie łokcia to jestem zadowolony z treningu. Zakwasy typowe mam rzadko, po przerwie chorobowej lub kontuzji.
Ćwiczeń nie przeplatam lekie/ciężkie - jadę standardowym zestawem, zawsze 10 powtórzeń, po 5 serii. Ciężar w czasie treningu zwiększam tylko na klatę, a reszta co kilka-kilkanaście treningów i zmiana pozostaje.
Wciąż czuję, że mało jestem zdyscyplinowany. Gdyby nie to, byłoby znacznie lepiej.
Jestem otwarty na wszelkie uwagi. Może ktoś mnie podpyta szczegółowo i wtedy coś mi doradzi.
Czy tu mogę kogoś poprosić, aby poświęcił mi swój czas na indywidualny monitoring moich treningów i diety?
Pozdrawiam