Co do oddychania, raczej nie błysnę niczym, czym by nie błysnął Giennadij Małachow w swojej książce "Ruch oddychanie hartowanie".
Jedna z wielu, ale dość konkretna.
Sam staram się być po prostu świadom oddechu i nigdy nie wdychać więcej, niż wydycham. Na wdechu też wypinam brzuch, na wydechu wciągam - to bardziej związane z kruszeniem kamieni kałowych w jelitach i innych takich tam.
Temat ustał - dziś jestem po kolejnym treningu "na 100%" jak zwykle zadowolony, ale niezwykle mi wali po oczach brak zmęczenia ;)
W każdym razie swoje tu napisałem, teraz tylko pokazać swoje teorie w praktyce. Może to kwestia pół roku, może roku żeby było co porównywać między "before" i "after", wam pozostaje cierpliwie czekać, a mi - korzystać z uroków życia

Zaufaj SWOIM możliwościom.
?? heh