Pomny wszystkich postow o tym jak powinno sie tluszczu unikac, w sklepie nie kupilem jak zwykle pierwszego z brzegu masla tylko popatrzylem (przez szybke lodowki) i wzialem Roslinne, ze niby musi byc o wiele lepsze od innych masel. W domu zerkam na opakowanie ... JEST ! Tabela wartosci (na 100g), i czytam .... bialko ... 0g, weglowodany ...0g, tluszcz ... 80g LOOOOOOOOOL w tym momencie buty mi spadly. Pelna awaria.
Podajcie jak sobie radzicie ze smarowaniem chleba ? Czy tzn ze nie powinno sie go wogole smarowac maslem zadnym zeby nie wpierniczyc calej fury tluszczu ? Czy moze jest jeszcze inne wyjscie ?
Dzieki
Podajcie jak sobie radzicie ze smarowaniem chleba ? Czy tzn ze nie powinno sie go wogole smarowac maslem zadnym zeby nie wpierniczyc calej fury tluszczu ? Czy moze jest jeszcze inne wyjscie ?
Dzieki

Krzysztof Piekarz
. Nawet żyje mi się o wiele lepiej.