Mam nadzieję, że mnie ukierunkujecie jeśli się mylę. Osobiście opowiem się bardziej za KM, ponieważ interesuje się wojskiem i wiem że w przypadku prawdziwego zagrożenia najlepiej po prostu "wyłączyć" przeciwnika. Jeśli jest na forum policjant, to chętnie się spytam, czy uszkodzenie, niekoniecznie trwałe, przeciwnika w obronie własnej jest aż tak źle widziane ze strony prawa? Bo jeśli, np. wyjdzie mi 2 kolesi i będą chcieli mnie okraść i pobić, to lepiej albo uciec, albo zaatakować szybko i skutecznie, by się obronić. W końcu to nie przelewki. Nie wiemy, czy ,np. Nie mają noża. Teraz O BJJ. Całą wiedzę ( lub jej brak
) opieram na torii. I skoro BJJ skupia się na walce w parterze, to sorry, ale jakby to wyglądało. Sytuacja wyżej: dwóch kolesi, chwytam jednego i zaczynam tarzać się z nim po ziemi ;/ . Jeśli się mylę, to proszę, powiedzcie w czym.
) opieram na torii. I skoro BJJ skupia się na walce w parterze, to sorry, ale jakby to wyglądało. Sytuacja wyżej: dwóch kolesi, chwytam jednego i zaczynam tarzać się z nim po ziemi ;/ . Jeśli się mylę, to proszę, powiedzcie w czym.