Szacuny
1
Napisanych postów
967
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
9601
Nawet nie jest źle ale trzeba duzo cwiczyc .
Nie chcialem kupować typowej rzutki tylko uniwersalną kose ktorą dalo by sie miotać .
Dla mnie ten Glock jest idealny :)
Szacuny
7
Napisanych postów
221
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
2010
Czy ktoś może się fachowo wypowiedzieć nt. czy rzucanie nożem wogóle jest przydatne żołnierzowi i czy jest sens korzystania z tej umiejętności?
Miałem ostatnio dyskusję z kolesiem, który się zarzekał że to bardzo przydatna zdolność na polu walki. Wg mnie wyrzucenie takiej broni jaką jest nóż jest co najmniej nieostrożne. Ale nie jestem ekspertem w tej dziedzinie więc pytam.
Rah rah ree, kick'em in the knee! Rah rah rass, kick'em in the other knee...
Szacuny
17
Napisanych postów
3041
Wiek
45 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
20223
myslę, że na nowoczesnym polu walki umiejętnośc rzucania nożem do niczego sie nie przydają. Co innego kiedyś podczas faktycznych potyczek na broń białą na prawdziwym polu bitwy. Ale teraz? Biorąc pod uwagę, że nie ma nigdy pewności trafienia ostrzem w ruszający się szybko cel? Już chyba lepiej ten nóż trzymać w reku niż nim rzucić, chybić i nie mieć czym się bronić?
Szacuny
0
Napisanych postów
1
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
4
A czy ktos wie jak się sprawa ma jesli chodzi o długosci noży do rzucania? Na allegro dostepne sa 22cm, 26 i 28 cm.. troche nie poreczne jesli chcialoby sie nosic te dluzsze przy sobie ale na stronach militaria to one sa glownie polecane. I czy Osa nadaje sie do rzucania?
Ten pierwszy na rzut oka wydaje się łatwiejszy do opanowania. Drugi zaś jest bardziej uniwersalny. W zasadzie to zdaję się na was i czekam z niecierpliwością na odpowiedź.
Szacuny
77
Napisanych postów
11983
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
79498
Według mnie pierwszy z linku nóz będzie lepszy do rzucania.Budowa ostrza jest symetryczna i dlatego bardziej nóż będzie wyważony i lepiej będzie się wbijał w cel(tylko nie rzucaj w ludzi )
Raczej ustapić niż zranić,raczej zranić niz okaleczyć,raczej okaleczyć niż zabić,prędzej zabić samemu,niż dać się zabić.
Szacuny
690
Napisanych postów
6815
Wiek
42 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
68799
Podzielam zdanie kolegi
A jeśli chodzi o drugi nuż podoba mi się pochwa i już widze dla niego zastosowanie w mojej kamizelce taktycznej
..."Gdy wzywa Thor bym poszedł z nim w bój moim honorem zwycięstwo jest
więc nie liczy się nic prócz przelanej krwi i dumy mych braci walczących by żyć..."