Szacuny
4
Napisanych postów
156
Wiek
43 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
673
Po za tym tj. OloKK ludzie ( przynajmniej Ci na poziomie) lubią/szanują to, ze ktoś ma pasje nie zwiazane koniecznie z butelką wina lecz z treningami SW. Mam inne doświadczenia w tej materii. Mnie niektórzy wykształceni postrzegali jak jakąś maszynę do napierdzielania ludzi, innym było to obojętne.
Szacuny
37
Napisanych postów
3273
Wiek
34 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
34107
"i tak bym Ci nakopał" Poczym na zdanie: " przyjdz na trening to zobaczymy co potrafisz" odpowiadaja, ze nie maja czasu, kasy albo im sie nie chce bo i tak by nakopali kazdemu
Ja znam nawet takich co przychodzili potem na trening ale szybko rezygnowali... wiadomo dlaczego A zaczepki typu "ja bym Ci nakopał" olewam bo i tak wiem, że gościu który przez całe życie pije browar nie wygra (raczej) z osobą która w tym czasie trenuje.
Mnie niektórzy wykształceni postrzegali jak jakąś maszynę do napierdzielania ludzi
Szacuny
4
Napisanych postów
156
Wiek
43 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
673
Wydaje mi się, że większość trenujących właśnie nie jest pewna siebie i przychodzi "na karate" w poszukiwaniu tej pewności. Większość ludzi w mojej sekcji jednej, drugiej, trzeciej, właśnie taka była. Pewność siebie przychodzi później.
Szacuny
0
Napisanych postów
7
Wiek
35 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
290
jak normalnych ludzi, to ze cwicze i nosze ubrania wskazujace na ww pasje to normalna sprawa jeden ma bluze z napisem metallica drugi z napisem vale tudo czy bjj