Nie musi to być ktoś, kto pracuje gdzieś jako trener. Chodzi mi tylko o kogoś,kto by się zorientował w jakiej jestem kondycji, na jakim sprzęcie i po ile powtórzeń na jakim obciążeniu. Jeśliby mi się nie udawało, to powiedziałby co mam tymczasowo ćwiczyć zamiast tego. Powtórzyłbym to ze 2-3 dni sam, a potem wyznaczyłby nowy zestaw. Mógłby to być nawet student AWF.
Oczywiście, nikogo bym nie zmuszał, aby się lampił na mnie cały czas, jak się morduję pod dwukilowym obciążeniem. Jakbym już ćwiczył, mógłby ćwiczyć swoje. Chodzi mi tylko o sensowne planowanie treningów, tak żebym się rozwinął w czasie 2-3 lat.
Kto się orientuje, ile za coś takiego się płaci i kto mógłby się podjąć?
Oczywiście, nikogo bym nie zmuszał, aby się lampił na mnie cały czas, jak się morduję pod dwukilowym obciążeniem. Jakbym już ćwiczył, mógłby ćwiczyć swoje. Chodzi mi tylko o sensowne planowanie treningów, tak żebym się rozwinął w czasie 2-3 lat.
Kto się orientuje, ile za coś takiego się płaci i kto mógłby się podjąć?
Krzysztof Piekarz
