brudasek - dyskusja z Tobą jest bez sensu. Żeby zobrazować: Napisałem że kontrakty ufc są na wyłączność. Ty napisałeś że wcale nie bo kontrakt Fedora z affliction nie jest na wyłączność

Odpisałem Ci że argument jak chvj do ślimaka, a Ty Mi na to żebym nie porównywał Fedora, którego sam wciągnąłeś do dyskusji, z Palharesem.
Dowodu że poziom płac "niskich" w ufc jest od lat stały nie raczyłeś skomentować.
Po prostu piszę to co wszyscy widzą - ufc ***ie fighterów jak może na kasę, pomimo iż zarabia krocie. A tak naprawdę to ludzie przychodzą na walki nie dla wyglancowanej łysiny dany w. czy wypiętych dupek ring girls, tylko właśnie dla fighterów. W związku z tym tych ostatnich nie należy ***ać na kasę.
Rozumie to Ortiz, rozumiał Couture i paru jeszcze innych.
Bo w sportach ( nba, mlb, nfl ) gdzie zawodnicy gremialnie to zrozumieli, zastrajkowali i wymusili na pracodawcach podpisanie porozumień o minimalnej płacy, dodatku emerytalnym, etc. nie ma sytuacji takich jak w ufc.
Czyli takich gdzie człowiek walczący na najwyższym poziomie, poświęcający życie dla mma itp. pod koniec kariery nie ma gdzie mieszkać ani co żreć ( Evan Tanner, Shonie Carter ).
Powiem więcej - im wcześniej chłopaki od mma zrobią w stanach prawdziwy strajk tym lepiej dla nich.
Edit: Kiedy czytałem ostatnio o śmierci Tannera, przypominam byłego mistrza UFC w MW, to Mi się normalnie rzygać chciało kiedy pisali o tym że gość przez te wszystkie lata walki w "najlepszej organizacji mma świata" nie dorobił się mieszkania na własność, a w lodówce czasem miał pustki.
Zmieniony przez - mlkv w dniu 2008-09-15 15:08:07