Przejrzałem trochę archiwum, ale w większości tematów o zakwasach zadawane są pytania jak ich unikać, albo co zrobić, gdy utrzymują się zbyt długo.
Ja chciałbym się zapytać co zrobić, gdy zakwasy się pojawią (na przykład gdy obudzę się na drugi dzień i od razu będę czuł ból) - próbować je rozruszać, czy zostawić w spokoju? Nie chodzi mi o jakieś ekstremalne sytuacje, tylko o zwykłe zakwasy po zwykłym treningu.
Ja chciałbym się zapytać co zrobić, gdy zakwasy się pojawią (na przykład gdy obudzę się na drugi dzień i od razu będę czuł ból) - próbować je rozruszać, czy zostawić w spokoju? Nie chodzi mi o jakieś ekstremalne sytuacje, tylko o zwykłe zakwasy po zwykłym treningu.
Krzysztof Piekarz