-czyli garbaci i inne wynalazki).Po ukończeniu szkółki trafiasz do danej jednostki o danej specjalności(kumpel jest w JRG specjalizującej się w nurkowaniach i wspinaczce ratowniczej).W danej JRG zaczynasz pracę na tzw.podziale,przy okazji ucząc się praktyki,bo szkółka sobie,a życie realne sobie.W straży mój kumpel jako stażysta zrobił już kilka kwitów:steromotorzysty,płetwonurka,wspinaczki ratowniczej i teraz znowu jedzie na kolejne kursy.Te kursy dają też jakiś mały zastrzyk finansowy przy pensji.Czas pracy to rzeczywiście 24 na 48 h,z tym,że mozesz przepracować w danym miesiącu normę czyli wychodzi,że masz 7 służb!!!!!!,reszta nieprzepracowanych służb to tzw.wysadki,czyli 23-24 dni w miesiącu masz wolne!!!W związku z tym wielu strażaków ma dodatkową pracę.Mój kumpel skończył 3 letni staż,jest bardzo zadowolony,ale on od zawsze chciał być strażakiem.W straży lubią sportowców,jest dużo zawodów strażackich na których można się wykazać,no i przy dobrych wynikach dostać kolejną finansową premię.To tak w skrócie. Pozdro.
Sorki za off top,bo miało być o kapralach
Zmieniony przez - słaby 56 w dniu 2008-09-03 19:20:22
Raczej ustapić niż zranić,raczej zranić niz okaleczyć,raczej okaleczyć niż zabić,prędzej zabić samemu,niż dać się zabić.
nie jestem strażakiem,ale gdybym to ja miał iść do straży to atakowałbym od razu do PSP.Twoje wątpliwośći przekażę koledze jednemu i drugiemu,którzy siedzą w temacie straży i zobaczę jak oni to widzą,ja się podejmę tylko roli pośrednika przy pisaniu tutaj.