płatki owsiane/ryż + woda/mleko (jak bombka może być mleko) + oliwa + jak chcesz jakieś białko (białka jaj/twaróg/wpc)
smaczne to nie jest ale wypijasz w 20 sekund i po bólu, możesz do smaku dodawać kakao, wiórek kokosowych, cynamonu i innych według uznania.
smaczne to nie jest ale wypijasz w 20 sekund i po bólu, możesz do smaku dodawać kakao, wiórek kokosowych, cynamonu i innych według uznania.
dznki wielkie pozdrawiam
Pomysl prawie taki jak serwatka. I ryzyko otluszczenia jest nadal. A taki koktajl raczej jest sie wstanie wypic nawet gdy tych posilkow jest duzo w ciagu dnia, bo plynne jedzenie lepiej wchodzi. No i mozna wyskoczyc do sklepu,kupic twarog,platki,kakao,dodac wode itp. Wiele roboty z tym nie ma. Ale jezeli autor naprawde nie ma wplywu na to zeby zwiekszyc w posilku porcje kaszy/makaronu/ryzu czy dodac jakis posilek zeby rozbic je na kilka mniejszych,a takze i ten koktajl nie wchodzi w gre to nie wiem czy nie lepiej na ten czas wyjazdu( bo chyba nie bedzie trwal tygodnie) troche poluzowac sobie diete i jesc co daja + costam co sie kupi (niekoniecznie nawet w 100% zgodnych z dieta,jesli nie ma sie takiej mozliwosci. Ot,taka regeneracja,a potem wrocic do diety. Lepsze to niz kombinowanie z carbo. Ale mysle,ze przy odrobinie checi uda sie jednak zakupic skladniki i zrobic chociazby takiego szejka czy nawet dodac jakis posilek do tych,ktore wam podaja.
zeby miedzy posilkami walnac 

ale jzu wiem o co chodzi
