[quote]Figure kulturystki dostaje sie od dopingu, dziewczynom bardzo ciezko jest zwiekszyc ilosc miesni, a odchudzajace sie dziewczyny nie maja na to specjalnej szansy - miesnie to nie perpetum mobile, one tez potrzebuja dodatniej ilosci kalorii by sie zwiekszyc, podobnie jak tluszcz I dodatkowo miesnie sa bardzo energochlonne sam fakt posiadania 2kg miesni kosztuje twoj organizm ok 250kcal, z tego tez powodu w czasie odchudzania zle prowadzonego, organizm pozbywa sie miesni jako paliwa nie tylko tluszczu. Czyli odchudzajac sie tak jak to robisz mozesz "pozbyc" sie czesci miesni co bedzie owocowalo zmniejszonym na stale metabolizmem i pozniej by nie przytyc, bedziesz musiala bardzo uwazac z iloscia tego co jesz.
Bialko w diecie odchudzajacej wspomaga odchudzanie i chroni (do pewnego stopnia) miesnie przed katabolizmem, tak ze nasz organizm czerpie energie glownie z tluszczu.
Szkola nie przeszkadza w zjedzeniu dodatkowego posilku, tu 3/4 forum chodzi do szkoly i nie ma z tym problemu.
Bialko w diecie odchudzajacej wspomaga odchudzanie i chroni (do pewnego stopnia) miesnie przed katabolizmem, tak ze nasz organizm czerpie energie glownie z tluszczu.
Szkola nie przeszkadza w zjedzeniu dodatkowego posilku, tu 3/4 forum chodzi do szkoly i nie ma z tym problemu.
[quote]Spokojna głowa z tymi mięśniami, tak łatwo one nie powstają, trzeba systematycznej i długiej pracy nad nimi. Ograniczanie białka nie przyniesie Ci żadnych korzyści. A już na pewno bardzo utrudni zrzucenie tłuszczu.
Wiele kobiet boi się mięśni, bo przecież sprawią że będą miały grubsze nogi i ręce, mięśnie są nieładne, itp. A to bzdura.
Mięśnie spalają tłuszcz. Mając więcej mięśni Twój organizm potrzebuje więcej energii do normalnego funkcjonowania. Dlatego dużo łatwiej spalisz tłuszcz.
A 3 kg mięśni nie tylko wygląda o niebo lepiej od 3 kg tłuszczu, ale także zajmuje dużo mniejsza objętość.
Mam koleżankę, która jest dość niska (160 cm). Od dwóch lat z małym hakiem ćwiczy aeroby i chodzi na siłownie. Kobiecej figury zdecydowanie się nie wyzbyła. Mogę to powiedzieć z pełnym przekonaniem, bo byliśmy w tym roku kilka razy nad jeziorem i musiałem ukradkiem ślinę ocierać ;)
Co do posiłku w szkole to wiele osób uważa, że to niemożliwe. Przesada. Kanapka z chleba razowego + serek wiejski i garść orzechów. Albo jajko gotowane do pojemnika wrzucić. To drobiazg.
.Ile tak mniej więcej dziennie powinnam? Bez bicia przyznaję, że za mięsem ani innymi produktami zawierającymi białko za bardzo nie przepadam, ale jeśli trzeba..;-P