Jak oddychasz i jesteś wymęczony już konkretnie to skup sie na wydechu. Zauważ, że nie musisz wciągać powietrza na siłę bo tak jakby "samo wpada"

Przepona sie podnosi przy wydechu a przy wdechu opada więc tracisz mniej energii na oddychanie. Jak dla mnie to jest taki niewielki szczegół ale przy dłuższym pojedynku może zadecydować kto będzie miał jeszcze siłę uderzać

Poza tym jak będziesz robić głęboki wdech (gdy już naprawdę wymiękasz) i dostaniesz w bebechy to tak Ci flaki podniesie, że zwątpisz

Nie mówię już o sytuacji gdy dostaniesz na miękki brzucholek (bez spięcia połączonego z wydechem) w przeponę i zablokuje Ci się w jednym położeniu i nie będziesz mógł przez chwilę oddychać
Ale generalnie musisz to przetrenować i najlepiej żeby ktoś siedział obok i Cię o******lał jak zapomnisz oddychać

...wkuońcu wyrobią się dobre nawyki
Poza tym przy uderzeniach...WYDECH! Większa siła, spięcie i wymiana tlenowa podczas serii. Kto uderza i nie oddycha po chwili robi się flakiem
Ale najważniejsze...ODDYCHAJ WOGóLE dużo osób panikuje i chociaż biegają jak murzyni z Etiopii to nie wytrzymują 1 rundy dobrym tempem
Pozdrawiam