Ja nie mówię że go lubię bo jest cwaniaczkiem i chodzi jakby miał telewizory pod pachami, ale szanuję go za to co umie i być może nie widziałem zbyt wielu innych mistrzów ale akurat Staniszew mi imponuje. A posta napisałem dlatego że z prostych naszywek dyskusja przeniosła się na (a jakże) skuteczność Shorin Ryu, co mnie troszkę denerwuje bo są do tego inne tematy.
Listen, think, solve
Death, taxes, Fedor 
