No to nie poczytalas bo nie rozumiesz podstawowych zasad odchudzania. Cwiczenia+ dieta (rozsadna)= sukces w odchudzaniu
Jak ogranicza sie za bardzo kalorie to tez się nie chudnie, a jak się chudnie na
wycieńczenie organizmu (bo z pustego Salomon nie naleje) to sie konczy efektem jojo.
Ile razy musi cie on dopaść byś zroumiala ze to co robisz jest złe?
Nie tłumacz się "rozrastajacymi nogami", bo trafilas na forum gdzie ludzie cwicza i cwicza ciezko z ciezarami wiec my nie wierzymy w cuda i fakt, ze na diecie glodowej rozna miesnie

. Ja nie jestem na diecie odchudzajacej, na sztadze gdy robie przysiady mam 60kg i jakos nie zauwazylam by mi sie miesnie rozrastaly. Swoja droga ciekawe uwazasz, ze jak nie dostarczysz kalorii to bedziesz chudla, a jak bedziesz cwiczyla to urosna ci miesnie. A zastanawialas sie, ze te miesnie tez by rosnac potrzebuja dodatniej ilosci kaloriii one z powietrza energii nie czerpia. Malo tego jak sie odchudzasz tak jak to robisz bardzo duzy procent spadku twojej wagi stanowia miesnie (spalasz je tak jak tluszcz).
A to co bierzesz, za rosnace miesnie to gromadzaca sie woda w wyniku nieprawidlowej diety i chaotycznych zrywow cwiczeniowych.
To ze jestes na nogach caly dzien i studiujesz to nie stracza by chudnac, zwlaszcza tobie, ktora sobie spowolnila metabolizm. Nsz organizm ma sposoby obrony przed glodem, nadmiernym ruchem by nie wydatkowac energii, gdyby tak nie bylo ludnosc w czasach pierwotnych powymieralaby z glodu. Wiec by sie odchudzic trzeba podejsc inteligentnie, nauczyc sie dostraczac organizmowi to co rzeczywiscie potrzebuje i jak potrzebuje, by mimo ujemnego bilansu uwazal ze wszytsko jest w porzadku.
Odchudzanie to taka gra w kotka i myszke, od zastoju do zastoju z poszukiwaniem sposbu jego przelamania. Jak to zrozumiesz wygralas, jak nie bedziesz skazana na otylosc i wieczna diete.
No ale moze tak jak twojej mamy, po prostu po ciazy ci sie zmieni, kto wie, ale liczenie na takie cos jest ułudą, bo ciaza dla wiekszosci kobiet, najczesciej, konczy sie dodaniem a nie ujeciem kg.
Tu kolezanka ze 100kg zeszla na 68kg, nie stosujac glodowki, ale dzieki wytrwalosci, zmienila styl zycia cwiczy na silowni (jakos jej sie te nogi nie rozrosly), dobrze sie czuje. Możesz zobaczyc maly ulamek tego jak wygldala kiedys a jak teraz
https://www.sfd.pl/Koluszek/BLOG-redukcja-t365743-s6699.html#eot
Zmieniony przez - obliques w dniu 2008-06-18 09:24:51