Utwardzanie polega na "wyniszczaniu nerwów". Przezwyczajając staw do otrzymywania uderzeń, uodparniasz go na odczucia bulu. Hantle oddaj babci. W worek możesz kopać. Jednak najlepszym(nie licząc octu i wałka
) według mnie sposobem na utwardzanie piszczeli/przedramienia itp. to techniczne sparingi z partnerem: On kopie lowkasa, ty blokujesz np. kolanem i na zmiane. Później kopiecie się na zmianę lub nie (bez blokowania). Podobnie jest z utwardzaniem przedramion, których obicie jest również bardzo ważne, czyli stajesz z partnerem z pozycji walki w dobrze zaciśniętej gardzie i mocno zaciśniętymi pięściami, bandaże bardzo wskazane. Jeden udeża na klatkę piersiową (z coraz większą siłą i pzyśpieszeniem, w miarę upływu czasu oczywiście), a drugi zbija ciosy i przyjmuje na podwójną. Jest to sposób i na przedramiona i na kostki, które też przy okazji się obiją. Z takimi ćwieczeniami to niezaczęsto, najlepiej kiedy miną siniaki i ból po ostatnim sparingu.
) według mnie sposobem na utwardzanie piszczeli/przedramienia itp. to techniczne sparingi z partnerem: On kopie lowkasa, ty blokujesz np. kolanem i na zmiane. Później kopiecie się na zmianę lub nie (bez blokowania). Podobnie jest z utwardzaniem przedramion, których obicie jest również bardzo ważne, czyli stajesz z partnerem z pozycji walki w dobrze zaciśniętej gardzie i mocno zaciśniętymi pięściami, bandaże bardzo wskazane. Jeden udeża na klatkę piersiową (z coraz większą siłą i pzyśpieszeniem, w miarę upływu czasu oczywiście), a drugi zbija ciosy i przyjmuje na podwójną. Jest to sposób i na przedramiona i na kostki, które też przy okazji się obiją. Z takimi ćwieczeniami to niezaczęsto, najlepiej kiedy miną siniaki i ból po ostatnim sparingu.


