Powiem wprost, nie mam miejsca, nawet nie mam tej liny gdzie zaczepić. Nic na to nie poradzę, a na polu nie mam zamiaru ćwiczyć. I tu się teraz nie obraź w stylu: "to jak nie masz zamiaru to nie ćwicz w ogóle".
Chcę po prostu wycisnąć ile się da z tego treningu. Pasuje znaleźć jakieś rozwiązanie. Może jest jakaś prostsza wersja tego ćwiczenia?
Chcę po prostu wycisnąć ile się da z tego treningu. Pasuje znaleźć jakieś rozwiązanie. Może jest jakaś prostsza wersja tego ćwiczenia?
Moja propozycja - wykonaj ten plan wstępny, później kolejny i eksperymentuj z takim zamocowaniem ekspandera i takim wykonywaniem przyciągania na plecy aby czuć je najlepiej. Możesz przytrzymywać, wolno odpuszczać, mocno rozciągać ... jak to mówią "kombinuj pan, kombinuj" 