Witam.
Jestem dosc nowy w temacie sw jak i z cwiczeniami silowymi nie mialem zbyt wiele kontaktu. Stwierdzilem jednak ze pora w koncu wziasc sie za siebie bo nie usmiecha mi sie dostawanie po gebie od przypadkowego nawalonego kolesia tym bardziej w towarzystwie np. kobietki.
Wlasnie glownie ze wzgledu na to chcialbym zaczac chodzic na jakies sztuki walki, zebym i ja i moja kobieta w moim towarzystwie mogla naprawde czuc sie bezpiecznie, tym bardziej ze rozne glupie sytuacje maja czasem miejsce jak sobie z Nia ide i nie raz mi samemu jest glupio ze taka p*pa ze mnie hehe ;)
Moje jedyne doswiadczenie to jakis miesiac chodzenia na MT, a raczej MMA na Sosnicy. Kumpel mi zaproponowal to zaczalem z Nim chodzic. Mial tam byc MT ale okazalo sie ze to treningi MMA z tego warunki nie byly zbyt fajne. Pochodzilismy z miesiac, kumplowi sie odwidzialo bo nie chcialo mu sie niby dojezdzac a ja stweirdzilem ze samemu jezdzic to tez mi sie nie chce ;/
Jakis czas temu spotkalem tego trenera na bramce w jednym pubie w Zabrzu i powiedzial mi ze tam na Sosnicy juz nie maja zajec tylko gdzies tam w gliwicach. Jednak dalej sa to treningi MMA z mozliwoscia chodzenia jeszcze dodatkowo na BJJ.
Podobnie bylo z silownia, chodzilem miesiac, dwa.. ekipa sie wykruszyla to i ja dalem sobie spokoj i tak bylo pare razy ;/
Teraz stwierdzilem ze jednak nie ma co dluzej czekac i trzeba w koncu zaczac na cos chodzic, tylko pierwsze pytanie.. na co. Czytalem rozne artykuly na forum i wytypowalem pewne swoje priorytety.
1. Glownie chodzi mi o obrone siebie, ewentualnie swojej dziewczyny.. wiadomo np siedzimy w lokalu przychodzi jakis wypity typ i zaczyna sie kleic ja mu mowie cos grzecznie zeby dal spokoj a on zaczyna do mnie szurac i z lapkami skakac no to tak jakos zeby go szybko nauczyc dobrych manier i tyle..
Z reguly jestem zakreconym ale i spokojnym kolesiem do bijatyk mi tam sie nie spieszy, nie lubie jakichs zadym czy tam na meczach czy gdzie indziej, no ale jak trzeba to trzeba, a kobieta tez musi czuc ze nic Jej przy mnie nie grozi.
2. Dojazd. Jako ze nie mam jeszcze prawa jazdy a jestem z Zabrza to dojazd jest dla mnie dosc znaczacy, tym bardziej ze nie mam zbyt duzo wolnego czasu, w tygodniu praca po 8h a co drugi weekend piatek, sobota, niedziela na uczelni w Katowicach, wiec wiadomo ze dojazd na trening 1.5h + trening 1.5h + powrot do domu 1.5h czyli 4.5h ze 3x w tygodniu nie za bardzo jest mi na reke.
Najlepiej jakby to bylo gdzies tak Zabrze, Gliwice, Ruda Slaska, ewentualnie moze byc Chorzow albo Katowice bo tam to 870 szybko mozna zajechac ;P
3. Cena. Poniewaz jak pisalem wczesniej, pracuje i studiuje to i za studia placic trzeba wiec pieniazkow niestety byt wiele nie ma a np te 150 pln za krav mage za 2-3 treningi w miesiacu to dla mnie jednak sporo.
Co prawda jest nie daleko ode mnie w szkole Capo, ale capo na ulice, do samoobrony i takie tam to eeee nie za bardzo.. za duzo zabawy i skakania a za malo konkretow jak na moje ;)
Z kolei BJJ, ok pewnie i efektywne jesli chodzi o 1 on 1 tez nie usmiecha mi sie tarzanie w blotku z jakims kolesiem jak ide np z kumplami albo kims tam przez miasto ;)
Najbardziej dalej jestem nastawiony na MT, bo box z kolei wydaje mi sie az zbyt prosty.. no i tak jak czytalem w jednym artykule, wiadomo jak tam troche sobie pomacham nogami to i wplyne na psychike przeciwnika a jak podejde normalnie jak bokser no to chyba raczej nic zadziwiajacego :)
Tym bardziej ze jak na moje, aby byc dobrym bokserem trzeba tez miec sile w lapie, jakbym mial, to ok moze i bym sie zdecydowal nawet.. wyrobilbym sobie technike i jak cos to po prostu bym dal komus w pyszczek by sobie troche polezal i doszedl do siebie, ale wlasnie o to chodzi ze z masa u mnie tez nie najlepiej. Dlatego bardziej by mi pasowala szybkosc i refleks, nie twierdze ze w boksie to nie jest potrzebne bo wiem ze jest i to bardzo, ale jakos tak zawodnicy MT wydaja mi sie szybsi.. chociaz ja sie tam nie znam i moge sie mylic.
Z kolei z tego co czytalem podstaw boksu nauczylbym sie duzo szybciej niz tajskiego.. bo jak mam chodzic z 4 lata na MT zeby moc sobie poradzic z jakims pierwszym lepszym cfaniakiem co po prostu lubi zaczepki szukac no to eee tak nie bardzo..
Teraz jeszcze cos o sobie zebyscie mogli mi cos doradzic.
Mam juz swoje 21 lat, dlatego tez raczej nie marze o jakichs turniejach itp, wystarczy mi po prostu poczucie pewnosci ze byle leszczyk mi nie skopie dupy wieczorem ;)
Mam 1.74m wzrostu, czyli tez zbytnio poszalec z tym nie moge, do tego waze swoje szalone 65 kg lol (ale spoko, nad silownia tez juz mysle, zaczynam czytac o dietach itp ;) chociaz niestety jestem ektomorfikiem...)
No to tyle chyba starczy. Mam nadzieje ze pomozecie mi wybrac jakas sw ktora pasowala by do mnie najbardziej. Bo ja to juz sam pewnosci nie mam, moze jednak sambo lepsze? ale gdzie w okolicach Zabrza trenuja MT albo Sambo ? bo ja o takich szkolach nie slyszalem u siebie niestety.
No nic licze na Wasza pomoc i z gory wszystkim Wam dziekuje.
Zmieniony przez - Harrune w dniu 2008-05-12 10:11:42
Jestem dosc nowy w temacie sw jak i z cwiczeniami silowymi nie mialem zbyt wiele kontaktu. Stwierdzilem jednak ze pora w koncu wziasc sie za siebie bo nie usmiecha mi sie dostawanie po gebie od przypadkowego nawalonego kolesia tym bardziej w towarzystwie np. kobietki.
Wlasnie glownie ze wzgledu na to chcialbym zaczac chodzic na jakies sztuki walki, zebym i ja i moja kobieta w moim towarzystwie mogla naprawde czuc sie bezpiecznie, tym bardziej ze rozne glupie sytuacje maja czasem miejsce jak sobie z Nia ide i nie raz mi samemu jest glupio ze taka p*pa ze mnie hehe ;)
Moje jedyne doswiadczenie to jakis miesiac chodzenia na MT, a raczej MMA na Sosnicy. Kumpel mi zaproponowal to zaczalem z Nim chodzic. Mial tam byc MT ale okazalo sie ze to treningi MMA z tego warunki nie byly zbyt fajne. Pochodzilismy z miesiac, kumplowi sie odwidzialo bo nie chcialo mu sie niby dojezdzac a ja stweirdzilem ze samemu jezdzic to tez mi sie nie chce ;/
Jakis czas temu spotkalem tego trenera na bramce w jednym pubie w Zabrzu i powiedzial mi ze tam na Sosnicy juz nie maja zajec tylko gdzies tam w gliwicach. Jednak dalej sa to treningi MMA z mozliwoscia chodzenia jeszcze dodatkowo na BJJ.
Podobnie bylo z silownia, chodzilem miesiac, dwa.. ekipa sie wykruszyla to i ja dalem sobie spokoj i tak bylo pare razy ;/
Teraz stwierdzilem ze jednak nie ma co dluzej czekac i trzeba w koncu zaczac na cos chodzic, tylko pierwsze pytanie.. na co. Czytalem rozne artykuly na forum i wytypowalem pewne swoje priorytety.
1. Glownie chodzi mi o obrone siebie, ewentualnie swojej dziewczyny.. wiadomo np siedzimy w lokalu przychodzi jakis wypity typ i zaczyna sie kleic ja mu mowie cos grzecznie zeby dal spokoj a on zaczyna do mnie szurac i z lapkami skakac no to tak jakos zeby go szybko nauczyc dobrych manier i tyle..
Z reguly jestem zakreconym ale i spokojnym kolesiem do bijatyk mi tam sie nie spieszy, nie lubie jakichs zadym czy tam na meczach czy gdzie indziej, no ale jak trzeba to trzeba, a kobieta tez musi czuc ze nic Jej przy mnie nie grozi.
2. Dojazd. Jako ze nie mam jeszcze prawa jazdy a jestem z Zabrza to dojazd jest dla mnie dosc znaczacy, tym bardziej ze nie mam zbyt duzo wolnego czasu, w tygodniu praca po 8h a co drugi weekend piatek, sobota, niedziela na uczelni w Katowicach, wiec wiadomo ze dojazd na trening 1.5h + trening 1.5h + powrot do domu 1.5h czyli 4.5h ze 3x w tygodniu nie za bardzo jest mi na reke.
Najlepiej jakby to bylo gdzies tak Zabrze, Gliwice, Ruda Slaska, ewentualnie moze byc Chorzow albo Katowice bo tam to 870 szybko mozna zajechac ;P
3. Cena. Poniewaz jak pisalem wczesniej, pracuje i studiuje to i za studia placic trzeba wiec pieniazkow niestety byt wiele nie ma a np te 150 pln za krav mage za 2-3 treningi w miesiacu to dla mnie jednak sporo.
Co prawda jest nie daleko ode mnie w szkole Capo, ale capo na ulice, do samoobrony i takie tam to eeee nie za bardzo.. za duzo zabawy i skakania a za malo konkretow jak na moje ;)
Z kolei BJJ, ok pewnie i efektywne jesli chodzi o 1 on 1 tez nie usmiecha mi sie tarzanie w blotku z jakims kolesiem jak ide np z kumplami albo kims tam przez miasto ;)
Najbardziej dalej jestem nastawiony na MT, bo box z kolei wydaje mi sie az zbyt prosty.. no i tak jak czytalem w jednym artykule, wiadomo jak tam troche sobie pomacham nogami to i wplyne na psychike przeciwnika a jak podejde normalnie jak bokser no to chyba raczej nic zadziwiajacego :)
Tym bardziej ze jak na moje, aby byc dobrym bokserem trzeba tez miec sile w lapie, jakbym mial, to ok moze i bym sie zdecydowal nawet.. wyrobilbym sobie technike i jak cos to po prostu bym dal komus w pyszczek by sobie troche polezal i doszedl do siebie, ale wlasnie o to chodzi ze z masa u mnie tez nie najlepiej. Dlatego bardziej by mi pasowala szybkosc i refleks, nie twierdze ze w boksie to nie jest potrzebne bo wiem ze jest i to bardzo, ale jakos tak zawodnicy MT wydaja mi sie szybsi.. chociaz ja sie tam nie znam i moge sie mylic.
Z kolei z tego co czytalem podstaw boksu nauczylbym sie duzo szybciej niz tajskiego.. bo jak mam chodzic z 4 lata na MT zeby moc sobie poradzic z jakims pierwszym lepszym cfaniakiem co po prostu lubi zaczepki szukac no to eee tak nie bardzo..
Teraz jeszcze cos o sobie zebyscie mogli mi cos doradzic.
Mam juz swoje 21 lat, dlatego tez raczej nie marze o jakichs turniejach itp, wystarczy mi po prostu poczucie pewnosci ze byle leszczyk mi nie skopie dupy wieczorem ;)
Mam 1.74m wzrostu, czyli tez zbytnio poszalec z tym nie moge, do tego waze swoje szalone 65 kg lol (ale spoko, nad silownia tez juz mysle, zaczynam czytac o dietach itp ;) chociaz niestety jestem ektomorfikiem...)
No to tyle chyba starczy. Mam nadzieje ze pomozecie mi wybrac jakas sw ktora pasowala by do mnie najbardziej. Bo ja to juz sam pewnosci nie mam, moze jednak sambo lepsze? ale gdzie w okolicach Zabrza trenuja MT albo Sambo ? bo ja o takich szkolach nie slyszalem u siebie niestety.
No nic licze na Wasza pomoc i z gory wszystkim Wam dziekuje.
Zmieniony przez - Harrune w dniu 2008-05-12 10:11:42
Krzysztof Piekarz
