no to teraz to ja w szoku jestem. na silowni jeden tydzien robie z hantelkami, jeden na maszychach i tak na zmiane, bo nudzi mnie monotonia.
ale chodzi o to, ze jezeli chce zgubic tluszcz (a schudlam juz ponad 7 kg od stycznia) to zeby nie bylo przy tym czegos takiego, ze gdzies za duzo przytyje a gdzies za duzo schudne, to lepiej cwiczyc uda i posladki i w ogole cale nogi ze sztanga lub hantelkami niz na maszynach dla uyskania optymalnego efektu wyrzezbienia calego ciala?
ale chodzi o to, ze jezeli chce zgubic tluszcz (a schudlam juz ponad 7 kg od stycznia) to zeby nie bylo przy tym czegos takiego, ze gdzies za duzo przytyje a gdzies za duzo schudne, to lepiej cwiczyc uda i posladki i w ogole cale nogi ze sztanga lub hantelkami niz na maszynach dla uyskania optymalnego efektu wyrzezbienia calego ciala?
I tak chudniemy pierw z miejsc do których jesteśmy genetycznie predysponowani, a o nadmiernym "utyciu" nie ma co mówić 