Szacuny
37
Napisanych postów
3273
Wiek
34 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
34107
Twój wybór, ja wolę czasem ustąpić, z czegoś zrezygnować i nie mieć wrogów. A najważniejsze to unikać znajomości z podejrzanym towarzystwem.
Nie mieć wrogów pozornie ale być przez rzekomych przyjaciół traktowany jak frajer jest moim zdaniem gorsze niż posiadanie samych wrogów... a co uważasz za podejrzane towarzystwo? :>
Szacuny
0
Napisanych postów
6
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
88
wg mnie prawda jest taka nie znasz typa zaczepia Cie gdzies na ulicy jest grupa 3 4 to s********ć jak sie nie da uciec to meic przy sobie kastet to jak zloto zwlaszcza ze jest ciemno wiadomo jak wczeniej bylo mowione jak ktos cos cwiczy to po 1 porzadnym strzale jak reszta zobaczy ze 1 kozak padl po strzale juz tacy chetni nie ebda jak bedzie ich ok 10(tak tez sie zdarza) to tylko dluga i was nie ma bo was zabija na miejscu(w sensie ze porzadnie oklepia) jak bedzie 1 tak tez sie zdarza kastet i mozna ladnie typa obiechac. a jak ebdzie ciemno to nawet nie zauwazy ze macie cos w rece przekona sie dopiero jak dostanie a wtedy moze juz byc dla niego za pozno podobnie jak atakuje z 4 tak samo ale rpzewaznie co wynika z moich obserwacji to stoi 4 a pruje sie 1 kozak reszta obserwuje wiadomo sa tacy co po tym jak dostana w twarz widza ze stoi neidaleko ekipa nie oddadza walnie 2 razy pokaze kolega ze "kozak" i pojdzie jak oddamy to przylaczy sie reszta jak typ padnie po strzale jak mowilem tacy chetni nie beda. albo zatakuje 4 odrazu zacznie sie rpzepychanie wtedy 1 w morde jak dobrze dostanie reszta sie nim zajmie a my s*********y wieksze szanse na ucieczke ;) wg mnie kastet to dobra rzecz zwlaszcza ze proba dogadania sie zwykle konczy sie niepowodzeniem %-P ale kazdy zrobi jak bedzie uwazal za sluszne ;)
Szacuny
4
Napisanych postów
217
Wiek
35 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
2861
Najlepsza obrona jest atak... i mowienie o tym, ze gdy ktos dostanie w pape lepiej odpuscic jest bledem, tak uwazam. Smiesza mnie rowniez sytuacje jak 5 kolesi wyskakuje do 1 zalosne.. Ostatnio kuzyn mial taka sytuacje. Koles szpanowal ze sam nakopal mojego kuzyna, ktory jest dosc wysoki i ma troche miesni. Faktycznie podszedl do niego sam, ale 4 kolegow stalo zaraz zanim :) i kopnal go raz i wielkie pobicie O.o no coz... no comment
Szacuny
14
Napisanych postów
645
Wiek
35 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
8766
e tam ważne żeby mieć tyle odwagi (czyli mieć jaja a nie wydmuszki) żeby sie nie bać frajerów co w 5 wyskakują na jednego czasem jest tak że jak 2 dostanie szybko to reszta zwątpi i se pujdzie ale to są wyjątki