Witaj Kradam.Widzę,że Twoja wiedza na temat uszkodzeń organów ruchu jest bardzo obszerna i wydajesz się być kompetentnym,dlatego proszę,abyś napisał co sądzisz o moim przypadku.Zajmuję się zawodowo sportami walki.Około 5 lat temu podczas treningu,kiedy wyprowadzałem kopnięcie frontalne prawą nogą,partner trzymający tarczę cofnął się i przeciągnął mnie na nodze,na której stałem(lewa) całym ciężarem(100kg),kolano uciekło mi do środka i poczułem skręcenie i okropny ból-tak jakby kolano wyskoczyło ze stawu i wskoczyło spowrotem.Na drugi dzień ból był jeszcze silniejszy,ale przetrwałem i po 2 tygodniach wszystko było w porządku i wróciłem do
treningów.Przez cały ten okres nic się nie działo z nogą,a trenuję codziennie i biegam średnio 20 km tygodniowo-tylko od tamtego czasu podczas rozciągania bocznego czuję jakby kolano uciekało do środka.Teraz przed miesiącem sytuacja powtórzyła się.Podczas sparingu przeciwnik cofał się i zszedł z maty,a ja stanąłem lewą nogą na jej skraju i kopiąc prawą nogą,lewa "smyknęła się"z maty i kolano znowu jakby przemieściło się w stawie i wróciło-tym razem ból nie był aż tak silny.Po trzech dniach kolano przestało boleć i znowu trenuję.Po żadnej z tych kontuzji nie miałem ani krwiaków,opuchlizny czy siniaka.Zakres ruchu mam pełen-robię pełen przysiad i bez problemu dotykam piętą pośladka.Jedyne co czuję od tamtej pory,to brak stabilizacji na boki tj.przy skręcie do środka w lewym kolanie.Co to może być Twoim zdaniem?Wiem...pewnie zastanawiasz się dlaczego nie poszedłem z tym do lekarza?Bardzo trudno o dobrego specjalistę i dlatego uważam,że lepiej unikać ingerencji lekarzy i dać organizmowi zregenerować się we własnym zakresie-no chyba,że jest to niemożliwe... Przepraszam,że tak obszernie się rozpisałem,ale chciałem jak najlepiej przedstawić Ci móją sytuację.
Z góry wielkie dzięki i pozdrawiam.