Dzień dobry.
Problem który mnie dotyczy jest dośc prosty, a zarazem trudny do rozwiązania.
Niespełna 2 lata temu doznałem urazu lewego kolana. Poddałem sie artroskopii, która wykazała: uszkodzenie łąkotki przyśrodkowej, uszkodzenie urazowe chrząstki stawowej rzepki z ubytkiem,kliniczne objawy uszkodzenia wiązadła pobocznego piszczelowego, ciało wolne. Usunieto mi wówczas to ciało wolne, opracowano ubytki chrząstki i dokonano plastyki łąkotki przyśrodkowej.
Jednak okazało sie pózniej, ze to nie było jedyne wolne ciało. Mimo to, szybko wruciłem do formy. Obecne w moim kolanie wolne ciało dawało sie czesto we znaki. Objawy były nastepujące: Utrata ruwnowagi przy normalnym poruszaniu sie, częste byle w rużnych miejscach kolana na skutek przemieszczanie tegoż wolnego ciała. Moje podejrzenia potwierdzał fakt, iż mogłem datykac to ciało, gdyz zatrzymywało sie ono bezposrednio tuż pod skórą na kości. Zaraz obok miejsca, w którym dokonuje sie cięcia podczas artroskopii (częśc wewnętrzna kolana).Nabrałem również podejrzeń że nie jest to jedyne wolne ciało, gdyz raz było wieksze raz mniejsze, no ale przecięż to mogło byc juz moje urojenie.
Nie czekając zbyt długo, poddałem sie drugiej operacji. Lekarz uświadamiał mnie ,że nie daje gwarancji na szcześliwe zakończenie moich problemów, gdyż istnieje duże prawdopobobieństwo, ze to obce ciało gdzieś sie schowa.
Po prugiej artroskopii rozpoznano: ciało wolne, oraz częściowe zwłóknienie ciało tłuszczowego Hoffy. Usunieto mi to wolne ciało i dokonano resekcji zwłókniałego ciało tłuszczowego.
Na takie wiesci po operacji byłem pełen nadzieji. Zwłąszcza, ze to zwłókniałe
ciało Hoffy według opini lekarza mogło dawac podobne objawy co ciało wolne. Przystąpiłem do trenowania(napinanie mięsnia) kolana. Czułem jak w błyskawicznym tępie nabieram form.
Dwa tygodnie po operacji wydawało mi sie, ze juz nawet moge biegac, choc jeszcze chodziłem o wyprostowanej kończynie.
Jednak radośc moja nie trwała zbyt długo. Kilka dni pózniej, gdy juz mogłem zginac noge problem powrócił. Moje podejrzenia okazały sie słuszne. Miałem wiecej niż jedno cialo wolne.
Objawy są takie same. Ciało wolne pojawia sie znowu w tym samym miejscu na kości kolana.
Moze to co teraz napisze okaze sie troche nierozsądne, głopie ale wydaję mi sie mało ryzykowne. Otóż w chwili pojawienia sie tego ciała wolnego w opisanym przeze mnie miejscu,chce aby druga osoba przecieła mi skóre i bedzie po kłopocie. Tak to widze i wydaje mi sie bardzo realne. Podkreslam,że lekarz który mnie operował cieszy sie dużym uznaniem i wykluczam mozliwośc ze poprostu oszukal mnie iż znlazł to ciało wolne.
Mysle, że zrozumiale opisałem swój przypadek i prosze o pomoc. Nie wyobrażam sobie z tym życ i poprostu pogodzic sie, ze tak już musi byc!!!
Załączam zdjęia kolana. W kółęczku jest miejsce gdzie pojawia sie to ciało