Cześć. Wiem że temat był poruszany wiele razy, przeszukałem wcześniej forum. Nie znalazłem jednak satysfakcjonującej mnie odpowiedzi. Zazwyczaj pytania zadają pryszczaci 15 latkowie, którzy chcą stać się Arnoldem w tydzień.
Ja odwrotnie, wiek dojrzewania mam już dawno za sobą. Mam dwadzieścia parę lat i od zawsze byłem chudy. Nie żebym mało jadł, jem normalnie, po prostu nigdy nie trzymała mi się waga, delikatnie mówiąc. Obecnie przy wzroście 184 ważę 60kg. Jest to moja naturalna proporcja od zawsze. Nigdy nie przeszkadzało mi to w uprawianiu sportu, między innymi sztuk walk, jestem szybki, jestem gibki i mam bardzo dobrą kondycję.
Jak widać organizm przez lata przystosował się do takiej wagi. Bardzo trudno mi więc przytyć. Pomoc lekarzy skończyła się zapisaniem kropel na apetyt, które były jakimś wyciągiem z soku cytryny. Burczało mi w brzuchu i tyle :) Kiedyś nawet dla eksperymentu przez miesiąc żarłem dużo ponad normę - fast foody (po trzy pizze dziennie, zapiekanki itp.), surowa kiełbasa, stosy kanapek z wędliną które zajadałem cały dzień jak orzeszki itd. Było to bardzo nienaturalne ale w miesiąc przytyłem... ze 3 kilo. A cała zabawa skończyła się ostrą biegunką i powrotem do startowej wagi w błyskawicznym tempie.
Dlatego chciałbym tutaj prosić o pomoc bo widzę że ludzie są obeznani w temacie. Jaką dietę powinienem sobie ustawić by przytyć w szybkim tempie ale jednocześnie jeść zdrowo (przez ten miesiąc, o którym wspominałem wsuwałem byle co i rozwaliłbym sobie żołądek)? Nie jestem typem siedzącym na siłowni, lubię ruch, dużo jeżdżę na rowerze, biegam. Jestem jednak zdecydowany brać różne odżywki, wspomagacze czy jak to się nazywa, jeśli mają pomóc z zastrzeżeniem że nie zniszczę sobie organizmu. Chcę zachować obecną sprawność a nie zamienić się w krępego inwalidę, jeśli wiecie o co mi chodzi :)
Ja odwrotnie, wiek dojrzewania mam już dawno za sobą. Mam dwadzieścia parę lat i od zawsze byłem chudy. Nie żebym mało jadł, jem normalnie, po prostu nigdy nie trzymała mi się waga, delikatnie mówiąc. Obecnie przy wzroście 184 ważę 60kg. Jest to moja naturalna proporcja od zawsze. Nigdy nie przeszkadzało mi to w uprawianiu sportu, między innymi sztuk walk, jestem szybki, jestem gibki i mam bardzo dobrą kondycję.
Jak widać organizm przez lata przystosował się do takiej wagi. Bardzo trudno mi więc przytyć. Pomoc lekarzy skończyła się zapisaniem kropel na apetyt, które były jakimś wyciągiem z soku cytryny. Burczało mi w brzuchu i tyle :) Kiedyś nawet dla eksperymentu przez miesiąc żarłem dużo ponad normę - fast foody (po trzy pizze dziennie, zapiekanki itp.), surowa kiełbasa, stosy kanapek z wędliną które zajadałem cały dzień jak orzeszki itd. Było to bardzo nienaturalne ale w miesiąc przytyłem... ze 3 kilo. A cała zabawa skończyła się ostrą biegunką i powrotem do startowej wagi w błyskawicznym tempie.
Dlatego chciałbym tutaj prosić o pomoc bo widzę że ludzie są obeznani w temacie. Jaką dietę powinienem sobie ustawić by przytyć w szybkim tempie ale jednocześnie jeść zdrowo (przez ten miesiąc, o którym wspominałem wsuwałem byle co i rozwaliłbym sobie żołądek)? Nie jestem typem siedzącym na siłowni, lubię ruch, dużo jeżdżę na rowerze, biegam. Jestem jednak zdecydowany brać różne odżywki, wspomagacze czy jak to się nazywa, jeśli mają pomóc z zastrzeżeniem że nie zniszczę sobie organizmu. Chcę zachować obecną sprawność a nie zamienić się w krępego inwalidę, jeśli wiecie o co mi chodzi :)
Krzysztof Piekarz