@Wanda: z glowa chyba lepiej, dzis wstalam o 13.00 i to tylko dlatego, ze kot zaczal mi sie w lozku wiercic (przygniotlam go kolanem), no i mnie obudzil. inna sprawa, ze wciaz o czyms zapominam. dzis chcialam zrobic zeberka na obiad, i malo chalupy nie spalilam, bo zapomnialam!!!
@Michal: dzieki za wszystkie rady - musze jednak sluchac lekarza, a jak mowilam nie zapisal mi niczego oprocz cwiczen, wiec sadze, ze w moim przypadku wystarczy:)
@Kradam: a o jakie cwiczenia Ci chodzi? czy cos poza cwiczeniami, ktore dostalam od fizjoterapeuty?
Tak w ogole zastanawiam sie, co bede mogla robic i kiedy. to, ze do nart nie wroce, to chyba pewne, bo mam walniete oba kolana, a poza tym na moje szczescie w anglii nie mam wielu mozliwosci

zawsze mozna pojechac gdzie indziej, ale maz powiedzial, ze nie podejmuje ryzyka i mnie nie zabierze, wiec popatrze na malysza i musi mi wystarczyc. chcialam zapisac sie na basen, ale plywac nie umie. nie wiem, czy po tym zabiegu bede mogla chodzic na jakies aerobiki, gdzie sie duzo skacze, albo inne tance irlandzkie.
co byscie mi poradzili, jaki sport na poczatek, aby sie rozruszac, a nie zaszkodzic kolanu??
Wanda, tylko nie mow mi, ze karate :P, bo wiesz, ze nie tylko o kolana, ale i o palce musze dbac, bo jak bede grala na flecie, jak mi natluka??
aha, no jak juz tak dojede do siebie, to oczywiscie wracam do przerwanej "
6 Weidera", ostatnio doszlam do dnia 16, ale zabieg mi przeszkodzil. ciekawe do ktorego dnia teraz dociagne :D