Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
9
Napisanych postów
305
Wiek
45 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
3521
No walczcie z tym. Ja nie mogę wytrzymać jak mi ludzie wchodzą do sklepu prosto po fajce. Ble.... Rzygać sie chce....
A niektórym to nawet ten smód razem z potem wychodzi. A tak na marginesie to lepiej nie ustalać sobie deadline'u tylko rzucić od razu. Pozdr...
"Jedyne miejsce, gdzie sukces jest wcześniej niż wysiłek, to słownik" - Vince Lombardi
"Życie jest jak Miriam: Niby wszystko ładnie, pięknie, a tu h*j"
Szacuny
0
Napisanych postów
40
Wiek
43 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
7285
siemanko
pale z 7-8 lat, wiele razy juz probowalem rzucic, raz dluzej niepalilem raz krocej, ciagle konczylo sie na ponownym paleniu :/
teraz nie pale 8 dni i mam nadzieje ze trafilem na odpowiedni moment i tym razem uporam sie z tym gownem, wiem ze to czas imprez picia wszystkiego i w duzych ilosciach ale 2 spore imprezki przezylem bez szluga to dalej tez dam rade :D
pozdrawiam wszystkich rzucajacych i zycze powodzenia :P
przy okazji mam takie pytanko, slyszalem ze przyjmowanie jakichs plynow przyspiesza regeneracje badz oczyszczenie pluc z roznych toksyn,
dokladnie mowa byla o piciu mleka?? oraz soku wisniowego??
slyszeliscie o czyms takim czy to jakies bajki??
dzieki z gory :D
pozdrawiam i zycze sobie i wszystkim wytrwalosci :P
Szacuny
3
Napisanych postów
117
Wiek
36 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
4957
ja od końcówki wakacji nie pale ani jednego szluga. ani jednego macha. i jakoś wytrzymuje przy palących. tu najważniejsza silna wola bo jak sie nie chce to zaden środek na to nie pomoże... ja zaczałem jarać mając 13/14 lat ciągnałem przez 3 lata i paliłem po paczke dziennie. skutek widoczny od końca 1 gim urosłem 3 cm... mam 175 wzrostu a kiedyś byłem jeden z najwyższych... mijają mi 2 miesiące teraz bez szluga i xczuje się lepiej chociaż cheć nadal jest ale trzymam się z tym jakoś i nie mam zamiaru wracać do nałogu. aha i jak żucać to odrazu nie ma sensu zmniejszać dawek bo w zdecydowanej większości przypadków to nic nie daje...
Szacuny
63
Napisanych postów
5807
Wiek
52 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
40909
ha! dziś rano przypomniałem sobie o tym temacie otóż różnie to bywało w tym czasie... zdarzały się tygodnie kiedy faktycznie paliłem... ale większość czasu nie... teraz nie palę... i nie mam zamiaru już tego robić...
w moim przypadku największym problemem jest/była kawa...
kawa nieodłącznie wiązała sie z fajką... a że pijałem ich po 5-7 dziennie siłą rzeczy paliłem...
zobaczymy co będzie dalej... ale mam nadzieję że będzie dobrze :)