fajnie, ze sie na
sfd taki temat pojawil
Ja moge polecic mleczko opalizujace Dove Summer Glow . NIe mam pojecia co mowia producenci, ale jestem z niego bardzo zadowolona.
Po pierwsze cena jest dosc przystepna - kosztuje okolo 17zl za 250ml. Za Loreala trzeba zaplacic juz o 10zl wiecej , a za Sopot - 10zl mniej, ale jakosc opalenizny wg mnie o wiele gorsza.
Zaleta tego balsamu jest to ze sie swietnie rozprawadza i szybko wchlania. Na skorze pojawiaja sie malutkie blyszczace czasteczki a opalenizna jest delikatna - nie wyglada sztucznie . Oczywiscie trzeba uwazac, by kosmetyk byl dobrze rozprowadzony - no ale z jakim niby nie trzeba ? Fajne jest to , ze delikatnosc tego balsamu pozwala na stopniowe pokazywanie sie opalenizny, wiec nie ma drastycznej roznicy. Po kilku razach zalecam zrobic gruntowny pilin calego ciala, zeby uniknac powstawania plam.
Zaczelam eksperymenty z tego typu kosmetykami juz jakis czas temu , bo ograniczam mocno solarium (starzeje sie i musze uwazac

) i zdecydowanie to najlepszy kosmetyk z kategorii samoopalajacych, ktory do tej pory uzylam

Takim jeszcze jednym plusem jest mozliwosc doboru do karnacji , bo sa dwa typy - do jasnej i ciemnej
