W związku z tym że czasami nie wyrabiam się z posiłkami (tzn muszę siedzieć do późna żeby zjeść tyle ile trzeba w odpowiednich odstępach czasowych), czy dobrym pomysłem jest zjeść posiłek potreningowy legnąć się spać a po 2 godzinach ok 1 w nocy obudzić się by zjeść tuna i coś jeszcze (np jajko) i znowu się legnąć i tym razem spać już do rana :)
Szkoda mi czasu, każda godzina się liczy, później rano człowiek posrany łazi, a wiadomo że jednym z czynników regeneracji jest odpowiednia długość snu :)
Zmieniony przez - strong_fan w dniu 2007-04-19 00:01:00
Szkoda mi czasu, każda godzina się liczy, później rano człowiek posrany łazi, a wiadomo że jednym z czynników regeneracji jest odpowiednia długość snu :)
Zmieniony przez - strong_fan w dniu 2007-04-19 00:01:00
Krzysztof Piekarz