No właśnie o to chodzi by nie lać w siebie oliwy z oliwek litrami, bo podobno zdrowa, nie jeść 140 g orzechów dziennie. Produkty zwierzęce mają tutaj dominować. Możesz zrobić taki bardziej wegetariański low-carb no, ale to już będzie wymyślona przez Ciebie wersja i za jej złe działanie możesz mieć potem pretensje tylko do siebie


