Szacuny
15
Napisanych postów
1586
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
24560
Raz na tydzień(najlepiej weekend) w rozsądnej ilości, nigdy w dzień treningowy, a tym bardziej po treningu.
Tak by było idealnie, jeśliś nie abstynent.
Szacuny
255
Napisanych postów
13305
Wiek
38 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
45261
ostatnio czytałem badania ze picie piwa po treningu nie jest najgorsze bo zawiera dużo witamin i minerałów , węglowodany szybkowchłanialne oraz co ważne wzmaga apetyt którego po treningu wiele osób nie ma (np.JA)
ale póki nie pojawi się jakaś bardzo oficjalna kwestia w tej sprawie też bym raczej unikał picia piwa w dni treningowe aczkolwiek nie odmawiał bym sobie treningu jak mam ochote nawet gdybym jakiś czas po nim szedł na impreze czy popijawe
Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
Szacuny
5
Napisanych postów
396
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
6340
Ja tam sie zgodze. Wyznaje zasade Bass'a Ruttena. Jak cos robic to robic to porzadnie, lepiej wypic raz na miesiac wieciej alkoholu niz pic codziennie jedno:) of course pisze o aspekcie psychicznym, zdrowotnie to pewnie lepiej inaczej;]
Szacuny
3
Napisanych postów
227
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
3762
wiesz Madel kontakt internetowy jest o tyle niepełny, że nie można śledzić mimiki rozmówców i ogólnej aury ich wymowy itd ... może trochę przerasowałem swoją wypowiedź ale było to raczej na zasadzie "rozgrzewki"
także nie bierz tego tak osobiście, nie chciałem Cię podsumowywać ani oczerniać ...teraz wiem że pytałeś z ciekawości
a nie przez pryzmat potrzeby picia - po prostu w miażdżącej liczbie przypadków ludzie próbują "wytłumaczyć" sam alkohol jak i ich własny
mniejszy lub większy przymus.
Tak że nie nacieram a wręcz przeciwnie, wyciągam rączkę na znak zgody
Szacuny
255
Napisanych postów
13305
Wiek
38 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
45261
realign , kiedys też nie potrafiłem ale doszłem do wniosku że szkoda mojej młodości , co nie znaczy że nie dbam o sylwetka i przesadzam z alkoholem , ale jak mnie kumple i dupy wyciągają to bezsensu odmówić i siedzieć w domu i modlić się żeby masa przyszła albo zeby nie przytyć mierząc ilość żarcia
Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
Szacuny
90
Napisanych postów
15094
Wiek
38 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
101727
tez kiedys fanatycznie unikalem alko z powodu miesni, silowni itp...glupota mlodosc jest jedna, nigdy sie nie powtorzy...pozniej nie bedziesz ladowal w nieswoich lozkach, wracal srodkiem ulicy o 3 w nocy z kumplami, doswiadczal urwania filmu itd.. i to własnie będziesz wspominał kiedyś, jak Twoje zycie będzie wyglądało praca -> dom -> siłka i tak w kółko, a nie dobry cykl w młodości
"Jak kraść, to miliony.
Jak ruchać, to księżniczki"