"Kolego który tak krytykujesz JLB, oglądnij sobie walki Jeroma z początku lat 90-tych, koniec 90-tych i te najnowsze.
Zauważ jaką metamorfoze przeszedł, walczy całkiem w innym stylu. "
Widziałem wszystkie walki Le Bannera , a metamorfoze przechodzi każdy "starszy" zawodnik k-1 (Hoost , sefo , aerts , Musashi i wspomniany Jerome)
" Wymieniłeś zawodników z którymi Jerome przegrał przed czasem przez swój sposób walki, szedł na wymiane, w większości przypadków wygrywał, kilka razy przegrał. "
No Właśnie .
Le Banner to taki jeździeć bez głowy w tamtym okresie .Nokauty na nim były jednymi z najbrutalniejszych w historii K-1

. Nic dziwnego że nie zdobył tytułu i chyba nie zdobędzie .
"Do***ałeś maksymalnie, jak zawodowiec może nie chcieć wygrać walki?"
Najlepszym tego przykładem jest Ignashov . Co do walki z Aertsem to ja podtrzymuje swoje zdaniem i twierdze że Jerome nie miał błysku w oku i determinacjii żeby sie sprężyć i wygrać . Podobna sytuacja była w walce z Bothą gdzie Le Banner nie wyszedł do rudny dodatkowej a , przecierz Botha do najtrudniejszych przeciwników nie należy . Sekundanci aż błagali Le Bannera żeby walczył dalej
"na walke z Aertsem nie wszedł w cykl, zauważ jaki był spuchnięty od cyklu. "
Chyba za późno wszedł w cykl ale nieważne . Fani zawsze znajdą jakies usprawiedliwienie swojego idola.
"Z Remym walke wygrał, ale że walka odbywała sie w Holandii werdykt był na krzyść Bonjaskiego, to normalne, w SW zawsze tak było. "
Ten cały cyrk ze zmianem wyniku i szopka le bannera że odejdzie byla żenujący .
"A Choi jako zawodnik jest niewygodny, zresztą nie tylko dla JLB. "
No Juz wiekszym zagrozeniem dla Choia Był Sylvester Terkay

. Remy jakoś umiał pokonać mutanta w bardziej przekonowująco niż Jerome
Zmieniony przez - Damian.B w dniu 2006-11-28 13:50:25
Zmieniony przez - Damian.B w dniu 2006-11-28 14:04:35
Zmieniony przez - Damian.B w dniu 2006-11-28 14:05:40