Mi sie Mandy Moore nie podoba.
Nie podobaja mi sie kobiety ogolnie uznawane za piekne..
Znajomi mowia ze nie mam gustu... mozliwe :)
Chociaz jest jeden wyjatek - podoba mi sie Alizee ! xD
Ma takie pulchne uda troche, duza pupcie i male piersi... mmm :)
Ostatnio mamy ze znajomym taka zabawe ze kiedy gdzies idziemy to oceniamy przechodzace kobiety w skali od 1 do 10. Przewaznie po moich ocenach mowil ze jestem slepy/zboczony :)
Dziewczyna musi miec w sobie to slynne "cos". I tyle :)
AAA - i nie lubie malujacych sie kobiet. Malujacych sie za mocno.
Blyszczyk/szminka o wiele lepiej wygladaja na zwyklej ladnej dziewczynie niz tona tapety. Zawsze jak widze dziewczyne w za krotkiej spodniczce, obcislym topiku odslaniajacym brzuch,
po solarium i wogole laske max to mi jest jej troche zal. Ze musi zwracac na siebie uwage takimi rzeczami przyziemnymi, bo poza uroda niewiele ma do zaoferowania :(
Moja dziewczyna jest bardzo ladna ale nie robi z siebie na sile miss swiata.
Kocham ja taka jaka jest i dla mnie zawsze jest i bedzie atrakcyjna. Sama nie czuje potrzeby bycia atrakcyjna dla kazdego chlopa na ulicy.
Niedawno w innym topicu dyskutowalem na temat golacacych sie facetow. Czy powinni czy nie. Doszlismy do zaskakujacego wniosku ze racja jest jak dupa, kazdy ma swoja ;)
Ladne jest to co sie podoba. Dla jednego wymalowana anorektyczka jest atrakcyjna, dla drugiego jest smieszna/zalosna.
Nie ma jakiegos szablonu dotyczacego idealu piekna. Nie mowie o szablonie kreowanym przez mass media i glupich nastolatkach ktore mysla ze jak zaczna pokazywac calemu swiatu kolczyk w pepku albo dupsko to sa piekne. Na dupe wystajaca spod kiecki to mozna co najwyzej zlapac dresa albo innego polglowka.
Jako ze zszedlem troche z tematu - wroce do niego w krotkim podsumowaniu.
"Baba bez brzucha jak dzbanek bez ucha" :P
Pozdrawiam