dobra, jeszcze raz, bo nie wszyscy mnie dobrze zrozumieli.
rozłam, to za mocne słowo. przecież również kodokan i kosen to nie zanatagonizowane organizacje, jak ITF i WTF, tylko dwa odmienne spojrzenia na ten sam styl. rozłam to mieli taekwondocy i stale mają coraz to nowe, non stop. rozłam jest, gdy jest jedna jedynie słuszna organizacja i ktoś sie z niej wyłamuje, tworząc drugą jedynie słuszną. tu więc nie ma mowy o rozłamie, tylko o róznych koncepcjach rozwoju.
jak to się ma do bjj?
wolno mi spekulowac, że skoro są tacy, którym lezy na sercu zachowanie dorobku Bjj w całosci, skoro są i tacy, dla odmiany, którym zalezy przede wszystkim na skutecznosci w walce, niekoniecznie na poznawaniu w sposób zorganizowany i szlifowaniu szerokiego zakresu technik - już mamy dwa odmienne spojrzenia na ten sam styl. i wolno mi przypuszczac, na zasadzie analogii, ze te róznice w postrzeganiu koncepcji rozwoju stylu. będą sie utrwalać.
analogia do podziału w judo sprzed 80 lat narzuca się sama. i proszę rozsądnie mysleć, zanim zacznie sie krzyczeć bez powodu.
--------------
temat zmieniłem, żeby było ciekawiej. mam do tego prawo jako moderator działu.
--------------
I ostatnia sprawa. Chyba wzorem Boruty (
https://www.sfd.pl/temat30403/ )będe musiał wydac oświadczenie na temat mojego stosunku do bjj i innych styli.
i w wolnej chwili to pewnie zrobię. ale póki co... oprócz tego, co napisał Boruta i z czym sie zgadzam niemal w całosci (wyjątkiem jest tu pkt 2, mam nieco inne priorytety)
nie zamierzam czepiać sie bjj. ćwiczę judo, styl przez wielu uważany za anatagonistyczny do bjj. bzdura. judo i bjj znakomicie się uzupełniają. i ubolewam, ze nie mam możliwosci łączenia ich obu w pełnym efektywnym zakresie. więc tylko uzupełniam swoje judo treningami walki parterowej (w niedalekiej przyszłosci
byc moze proporcje się zmienią) opartej praktycznie całkowicie na bjj. bo choć wiele z tych rozwiązań jest obecnych w judo, jednak w czysto sportowym ujeciu tego stylu sie ich nie cwiczy.
absurdem jest więc pomawianie mnie o deprecjonowanie bjj. czerpię z tego stylu pełnymi garsciami, na ilę tylko mogę.
zaś moje wypowiedzi na forum są wypowiedziami subiektywnymi, moim własnym zdaniem, czesto zaproszeniem do dyskusji, nie prowokacją do pyskówki dla co poniektórych, którym wygodniej brac każde zdanie dosłownie.
prosze więc unikać tego typu nieprzemyślanych ataków na mnie. mam nadzieję, ze po raz n-ty nie będę musiał tego wszystkiego powtarzać.