W ciągu ostatniego roku straciłem 20kg, obwód w pasie i w biodrach zdecydowanie się zmniejszył, w udach nieznacznie ale jednak.
Jedna rzecz mnie nie pokoi, to jest to, że teraz cały brzuch i uda są takie strasznie miękkie, sflaczałe, galaretowate. Jak stoję czy leżę to brzucha nie widać, ale jak się scylę to wisi bachorz :P Czy to jest nadmiar skóry? Czy po prostu jeszcze nie spalony do końca tłuszczyk? Jak to wyeliminować?
Jedna rzecz mnie nie pokoi, to jest to, że teraz cały brzuch i uda są takie strasznie miękkie, sflaczałe, galaretowate. Jak stoję czy leżę to brzucha nie widać, ale jak się scylę to wisi bachorz :P Czy to jest nadmiar skóry? Czy po prostu jeszcze nie spalony do końca tłuszczyk? Jak to wyeliminować?
Krzysztof Piekarz
] i wtedy skutek powinien być mniej więcej taki, że mięśnie się wzmocnią i być może odrobinkę urosną, zapotrzebowanie kaloryczne bedzie przez to odrobinę większe, więc ten tłuszcz, który został pewno się jeszcze trochę zredukuje. No i te kremy, o których pisze Uka powinny skórze trochę pomóc wrócić do formy. Ale jak tu sobie tak tylko głośno kombinuje, więc nie wiem na 100% czy tak właśnie trzeba.