Berre ile trenujesz?Ja wiem jak walczyć..Piszac sliczną serie miałem na myśli to co Ty napisałeś silne,szybkie dynamiczne ciosy połączone w całość.A co do lecących z cepami...Też nie mam problemów z walką z takim człowieczkiem..i to znaczy ze jestem doświadczony?Nie uważam sie za doświadczonego.A jednak walcząc z chłopaczkiem w samych przyrządówkach poradziłem sobie.Zresztą sam sobie odpowiedz czy na gośćia lecącego z cepami jak wariat mozna wyprowadzać dobre technicznie ciosy,poruszać sie prawidłowo,robić róznego rodzaju uniki? Mi sie to jakoś nie widzi..Bo jedyne co mi przychodzi na myśl to uniknąć cepa i przyje*ać raz porządnie i kończyć np. w klinczu.Innaczej jakoś mi sie to nie widzi..a może poprostu za mało umiem..a mówie o walce ulicznej lub w przyrządówkach a nie o sparingu w bokserskich rękawicach

. A co do "pieknych seryjek" jesli zadasz takowa dynamicznie poprawnie itd to na 90% przeciwnik bedzie lezal. A co do metody zeby przy***ac raz porzadnie to tez zwodnicza , zazwyczaj rzeciwnicy dziela sie na 2 grupy jednostrzalowcow i zacietych :D. Zalatwienie walki jednym dobrym ciosem to juz dla hardkorowcow dobrze wyszkolonych ^^.Trudno zakonczyc walke jednym dobrym strzalem chyba ze z partyanta sie wali ale to inna sprawa. A ja chyba wiem jaki ty masz problem z walka Wark :D. Nie lubisz walczyc z nienacka tak ? Nie umiesz od tak sobie wyzwolic z siebie agresji ? Jesli to to , to ja tez tak mam , calkiem inaczej walcze kiedy przygotuje sie psychicznie do walki i we mnie kipi juz adrenalina a calkiem inaczej z doskoku. Chyba kazdy tak ma , a w takiej walce "na sucho" to wlasnie na technice trzeba polegac.
Tak jak Ty
i nie honorowy byłeś