„Emocji” nie budzi ani specjalnie oryginalna nazwa (troche mi się kojarzy z Biosteronem) ani saponiny ani nawet kartonowe pudełko z blistrami (przecież to standard, nawet vit.C i czosnek w takich sprzedają). Emocje budzą ich ceny, które są naprawde niskie a u nas utarło się, że suple muszą być drogie. Tyle że niemal KAŻDY surowiec w kapsułce to max 5-10zł za 100g. Więc jest z czego opuścić. Ja z supli prawie zrezygnowałem, bo mnie wkurza taki układ a już napewno nie kupię nic drogiego.
Co do składu- ten akurat wygląda ciekawie ale faktycznie mało kogo interesuje. Generalnie na Forum jest pare grup - są „nowicjusze”, są ludzie którzy muszą się wgłębiać, analizywoć i próbować (jest ich niewielu), jest paru naprawdę znawców jest tez specjalna grupa mająca jedną wspólną cechę- tzw. humor gastryczny. Ponieważ osoby te zwykle nie mają do powiedzenia nic konkretnego na temat posługują się zawsze uniwersalnym „gównem”. Czyli „smakuje jak g****”, „gówniany produkt”, „srał bedziesz”, i tak wkoło. Wypowiedzi te są na tyle uniwersalne, że pasują doskonale do produktów których się nie zna (używał ktoś ten Biosterol?). Czsem musze przebrnąć z kilkadziesiąt „gównianych” opowieści zeby przeczytać coś konkretnego.
Zmieniony przez - boni w dniu 2006-02-01 01:05:55
Co do składu- ten akurat wygląda ciekawie ale faktycznie mało kogo interesuje. Generalnie na Forum jest pare grup - są „nowicjusze”, są ludzie którzy muszą się wgłębiać, analizywoć i próbować (jest ich niewielu), jest paru naprawdę znawców jest tez specjalna grupa mająca jedną wspólną cechę- tzw. humor gastryczny. Ponieważ osoby te zwykle nie mają do powiedzenia nic konkretnego na temat posługują się zawsze uniwersalnym „gównem”. Czyli „smakuje jak g****”, „gówniany produkt”, „srał bedziesz”, i tak wkoło. Wypowiedzi te są na tyle uniwersalne, że pasują doskonale do produktów których się nie zna (używał ktoś ten Biosterol?). Czsem musze przebrnąć z kilkadziesiąt „gównianych” opowieści zeby przeczytać coś konkretnego.
Zmieniony przez - boni w dniu 2006-02-01 01:05:55
)
zieci wesoło wybiegły ze szkoły...
. Patrzę, a tu jakiś olej jak z zupek chińskich, tylko bez smaku (taki pomarańczowy tłuszcz). Jak myślicie pakują tam olej, żeby go wyciągać strzykawą i sobie do biców wstrzykiwać? buhahahaha (niezła wyobraźnia co nie? 