Aż dziwne, że po tej walce ktoś może wychwalac Crocopa. Przetrenowany czy nie - wyszły w praniu wszystkie słabości jego pasywnej taktyki walki. Jak to było? Słynne: "Cisza... cisza... cisza...lewy high- lub middlekick i BUM!!! KO." Jak to mówią: dobre momenty, słabe minuty. I trafił teraz na kogos kto te minuty ciszy potrafił wykorzystać, idąc jak taran, nie dając Chorwatowi szansy spokojnie i w pełni sił wyczekać na miejsce i czas do kontry, zmuszając go do aktywności, spychając do obrony.
Odpornosc Hunta robi wrażenie, ale nie zapominajcie, ze ciosy Filipovica nie mogły byc już tak silne po wielu chybionych atakach (zwykle wali raz a dobrze) i po przyjęciu przez niego wielu silnych ciosów Hunta! Zobaczcie chocby lowa na wewnątrz, po którym w pierwszej minucie Crocop az przysiadł. chwilę później CC sam próbuje lowa, twardo zablokowanego przez Hunta. I tak dalej, i tak dalej. Wiekszosc piorunujących w zamiarze okrężnych Chorwata Hunt przepieknie blokował/osłabiał. To wykańczało Chorwata, nie przywykłego do takiego szafowania siłami. Więc - nie przecząc odporności Huntowi - te słynne lewe highy CC były coraz słabsze. Wyłaził brak przyzwyczajenia do takiego typu walki. Hunt to nie Magomedow.
Odpornosc Hunta robi wrażenie, ale nie zapominajcie, ze ciosy Filipovica nie mogły byc już tak silne po wielu chybionych atakach (zwykle wali raz a dobrze) i po przyjęciu przez niego wielu silnych ciosów Hunta! Zobaczcie chocby lowa na wewnątrz, po którym w pierwszej minucie Crocop az przysiadł. chwilę później CC sam próbuje lowa, twardo zablokowanego przez Hunta. I tak dalej, i tak dalej. Wiekszosc piorunujących w zamiarze okrężnych Chorwata Hunt przepieknie blokował/osłabiał. To wykańczało Chorwata, nie przywykłego do takiego szafowania siłami. Więc - nie przecząc odporności Huntowi - te słynne lewe highy CC były coraz słabsze. Wyłaził brak przyzwyczajenia do takiego typu walki. Hunt to nie Magomedow.

(żart)