28.12.2005. Nowy mistrz wagi ciężkiej Nikołaj Wałujew zamiast w ringu następną walkę może stoczyć w sądzie, odżyła bowiem stara sprawa kontraktu promotorskiego boksera. Filadelfijska gazeta Mercury News napisała, że według amerykańskiego sądu Amerykanin Joe O'Donnell ma prawa do promowania Wałujewa we wszystkich krajach za wyjątkiem Rosji.
O'Donnell był promotorem Wałujewa tylko podczas jednej walki - w czerwcu 2001 r. (Rosjanin znokautował wtedy George'a Linbergera w pierwszej rundzie). Wałujew później stoczył kilka walk w Rosji, a następnie osiadł w Niemczech, gdzie związał się z Wilfriedem Sauerlandem.
O'Donnell, który jak twierdzi zainwestował 200 tys. dolarów w karierę Wałujewa, najwyraźniej zamierza odciąć trochę kuponów od sukcesów rosyjskiego boksera. Obie strony konfliktu prawdopodobnie spotkają się w sądzie.
boxing.pl
O'Donnell był promotorem Wałujewa tylko podczas jednej walki - w czerwcu 2001 r. (Rosjanin znokautował wtedy George'a Linbergera w pierwszej rundzie). Wałujew później stoczył kilka walk w Rosji, a następnie osiadł w Niemczech, gdzie związał się z Wilfriedem Sauerlandem.
O'Donnell, który jak twierdzi zainwestował 200 tys. dolarów w karierę Wałujewa, najwyraźniej zamierza odciąć trochę kuponów od sukcesów rosyjskiego boksera. Obie strony konfliktu prawdopodobnie spotkają się w sądzie.
boxing.pl
"I try to catch him right on the tip of the nose, because I try to push the bone into the brain." (M.Tyson)
Krzysztof Piekarz
??
