Tego nie możemy wiedzieć, ale już dziś można stwierdzić, że kulturystyka współczesna nieco różni się od tej z czasów Arnolda. Od gustu zależy komu jaki typ kulturysty (Arnold lub ktoś z dzisiejszej czołówki, np. Ronnie) się bardziej podoba. Mnie osobiście ten pierwszy. Ze względu na coraz to nowsze i skuteczniejsze środki dopingujące w dzisiejszych czasach zawodnicy osiągają ogromne rozmiary(zob. post Michaiła o M.Ruhlu). W moim odczuciu dziś ważniejsza jest olbrzymia masa, a rzeźba, definicja i proporcje odchodzą na drugi plan. Mnie osobiście to nie cieszy, bo myslę że masa to nie wszystko. Osobiście wolałbym ważyć sporo mniej, ale być lepiej urzeźbionym z wszystkimi proporcjami.
Jedyną rzeczą której powinniśmy się bać jest sam strach



