Ponad pół roku temu zrzuciłam 9 kg dzięki wskazówkom na SFD (bez wazeliny, to była pierwsza w życiu kuracja odchudzająca której efekty się utrzymują
) ale do rzeczy: zrobiłam sobie pomiar tkanki tłuszczowej w moim klubie fitness i wyszło mi 18% tłuszczu (podobno w normie) i 68% wody (podobno więcej niż powinno być). O co chodzi z tą wodą, czy powinnam się jej jakoś pozbyć, jeśli tak to jak?
) ale do rzeczy: zrobiłam sobie pomiar tkanki tłuszczowej w moim klubie fitness i wyszło mi 18% tłuszczu (podobno w normie) i 68% wody (podobno więcej niż powinno być). O co chodzi z tą wodą, czy powinnam się jej jakoś pozbyć, jeśli tak to jak?
Krzysztof Piekarz