Hackney nie kopał Sondo w krocze, tylko bił pięścią leżącego nieco nad kroczem (w okolice pęcherza).
Ponadto dozwolone było noszenie suspensorów - co może tłumaczyć odporność na te ciosy
Ponadto dozwolone było noszenie suspensorów - co może tłumaczyć odporność na te ciosy
.
to troche takie pocieszne bylo,koles tez smieszny,malowal sobie np oczy,ponoc byl trenerem czy tam managerem samego kimo leopoldo,sam tez niezle walczyl ale wlasnie niestety brakowalo mu technik konczących,potrafil ladnie obalic ale potem nie za bardzo wiedzial jak to wykozystac