Na siłownię pociskam już jakiś miesiąc...jak narazie ćwiczyłem 2x w tygodniu ogólnorozwojówkę...tak, żeby przyzwyczaić się do wysiłku. Wrzesień chciałem zacząć trenigiem 3x w tygodniu...niestety nie będzie to możliwe - szkoła, dodatkowe zajęcia i basen [głównie ze względu na wadę postawy]. Dlatego zastanawiam się czy mają jakiś sens trengi dwa razy w tygodniu + ewentualny basen raz w tygodniu...chciałbym trochę poprawić swój wygląd, zastanawiam się tylko czy jest sens męczyć się skoro to i tak nie przyniesie mi żadnych korzyści...z góry dzięki za pomoc...PzDR...
P.S. Dodam, że ze względu na krzywy kręgosłup prawie codziennie ćwiczę - jednak nie są to ćwiczenia typowo siłowe...bardziej rozciągające...ale zmęczyć się można...
P.S. Dodam, że ze względu na krzywy kręgosłup prawie codziennie ćwiczę - jednak nie są to ćwiczenia typowo siłowe...bardziej rozciągające...ale zmęczyć się można...
Krzysztof Piekarz
