Szacuny
0
Napisanych postów
18
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
175
Spoko, ja tylko piszę swoich odczuciach. Poposrtu nie jestem w stanie wytrzymać wybiegania (np. 15km) biegając ładnie technicznie, przez śródstopie. Nie wytrzymują mi łydki. Wiadomo że jak się biega coś szybkiego (bierznia/tempa) to wtedy technika chyba automatycznie wskakuje. Chociaż też nie zawsze :( jak to mawia mój kumpel: jest moc- jest technika :D
Niektórzy czują chwile prawdziwej wolności będąc nad tym co inni omijają każdego dnia.
Szacuny
3
Napisanych postów
50
Wiek
38 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
255
mi tez siadaly lydki (juz z tym bolem walcze rok)... od biegania na srodstopiu... ale znalazlem zloty srodek..zmienilem obuwie na trampki...i teraz nie mam zadnych dolegliwosci w lydkach....
ehh..
ja na calej stopie nie potrafie biedz, tylko smigam na srodstopiu...inaczej nie umiem...
Szacuny
0
Napisanych postów
7
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
27
Jeszcze takie pytanko gdzie wy wlasciwie biegacie?? Bo wszyscy zawsze powiedza zey nie biegac po betonie, no ale jak to zrobic jak tu beton wszedzie dookola, a po trawie to wieczorem chyba bym sobie noge zlamal. Niedaleko mnie jest stary stadion lekkoatletyczny (WAT) no ale nawierzchnia tam przypomina stare, nieuzywane od 20lat ziemne korty tenisowe (choc chyba lepsze to od betonu)
Smieszna sprawa wydaly mi sie te wszystkie bierznie tartanowe (niestety obok mnie sa co prawdA 3 ale kazda ma po 100m ;/ )bo sa tak nieslychanie elastyczne i tak mieciutko sie po ich biegnie ze ho ho...
Szacuny
3
Napisanych postów
50
Wiek
38 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
255
ja mam pod nosem ( 2 min dorgi) zuzlowa bierznie 300m... ale teraz biegam na innej (tez zuzlowa) tylko ze mam 200m i obok niej znajduje sie gorka wsam raz na sile biegowa. ( w moim malym miasteczku nie ma stationu z tartanem :( ani dobrej zuzlowej bierzni ) w ziemie.....to biegam po parku i na peryferiach miasta (udeptany snieg)
eh bym zapomnial dodac... jesli bedziesz czesto biegal po tartanie to wytruchtaj 10 min na bosaka po trawie...nie wiem poco ale tak mi radzil trener...
no i jeszcze jedeno po kazdym treningu wytruchtaj 6 min
tez nie wiem poco...
Zmieniony przez - cezarion w dniu 2005-08-23 14:38:13
Szacuny
0
Napisanych postów
18
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
175
Nie na piętach ale przez pięte. Przy bieagch długich najbardziej, stawia się na wydajność. A technika biegu sprinterskiego (przez sródstopie) jest oczywisćie bardzi wydajna jeżeli chodzi o szybkość ale podchodząc do tego od strony wytrzymałościowej to nie jest tak pieknie.
Ruch musi być jak najbardziej ekonomiczny. Sylwetka lekko ale bez przesady pochylona do przodu, tutaj nie można przesadzić bo wtedy oraniczymy sobie zakres ruchu nóg co było by efektem niepożądanym. W biegu długim biega się przez piętę i późeniej jest płynne przejście do wyjścia ze śródstopia.
Niektórzy czują chwile prawdziwej wolności będąc nad tym co inni omijają każdego dnia.