Szacuny
0
Napisanych postów
47
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
213
Mam pytanie. Chodze juz na zapasy 4 lata, mam teraz 15. Jeszcze nigdy nie widzilaem jak sie bije zapasnik na ulicy. Jak bym chcial sie bic to mam zucac jakiej chwyty czy sie bic na piesci.Prosze doradzcie mi.Dzieki bardzo i pozdrawiam
Zapasy to nie mechaniczna praca, zapasy to sztuka...
Szacuny
57
Napisanych postów
10091
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
53086
Japcox-trenujesz dobry styl.
Tylko uzupełnij go czymś uderzanym.Najlepiej w sekcji.
Porób też zadaniówki-kumpel w rekawicach, uderza-a ty dochodzisz do zwarcia i walczysz na chwyty. Poszukaj kogos, kto trenuje uderzane i wymieniajcie sie doswiadczeniami.
Gory upajaja.Czlowiek uzalezniony od nich jest nie do wyleczenia.Mozna pokonac alkoholizm,narkomanie,slabosc do lekow.
Fascynacji gorami nie można.
Szacuny
0
Napisanych postów
106
Wiek
39 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
10202
4 lata to kupa czasu pewnie prezentujesz dosc dobry poziom chwyty dobre na ulic ale cięzko dojść do obalenia bo dostaniesz gałe albo kopa .
Zapisz sie na boks podłap technike posparuj troche i bedziesz ostrym zawodnikiem bo sprzedasz koleszce prostego po którym bedziesz mogl bez przypalu wykonac żut .jednym slowem mma
Szacuny
10
Napisanych postów
477
Wiek
40 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
11381
4 lata trenowałeś zapasy.... Więc walcz jak zapaśnik, ale trzymaj garde (żeby nie dostać strzała przypadkiem), nie czekaj na przeciwnika, dyktuj warunki walki. Wjazd w nogi, obalenie, łamanie, suples, rób to co umiesz.