Ze względu na moją budowę kobiety gruszki i zatrzymywanie się wody w organiźmie polecono mi tzw. dietę ubogą w węglowodany ( czy zdrowo jest całkowicie je eliminować? Moja mama jest żywieniowcem i nie chce słuchać moich wywodów). Mam tylko problem z ułożeniem sensownej diety, na pomoc mamy nie moge liczyć, a nie chce się zniechęcić. Macie może coś wypróbowanego. Acha, pracuję w biurze więc nie mam "tony" czasu na wielkie pichcenie.
Czekam na wasze sugestie
VERA
Czekam na wasze sugestie
VERA
Krzysztof Piekarz
. Jakoś muszę sobie dać radę, ale wy rzucacie procentami, gramami, pojęciami dla mnie czasem mało zrozumiałymi. No coż albo się wdrożę, albo jestem na przegranej pozycji.... HELP, a mama to starej daty żywieniowiec wyznająca powiedzenie (chyba też tytuł jakiejś książki) "Jedzta co chceta ale nie jedzta ile chceta.