Od dzisiaj zacząłem robić masówkę w której chce się zbliżyć do idealnych proporcji. Podczas robienia pierwszego treningu ( klatka + triceps ) zacząłem od tricepsa. Bo to mój priorytet. Po 3 ćwiczeniach na tą grupę miałem straszną pompę. Noi zacząłem robić klatkę. Tradycyjnie zacząłem od wyciskania na poziomej. Okazało się, że triceps był tak wysiadnięty, że musiałem obniżyć przeciętny ciężar treningowy o 20 kg. Czyli z 70 zszedłem do 50:P. Ale to jest jasna sprawa, że na zmordowanym tricu dużo nie wyciśniesz. Ciekawe jest to, że po zborieniu 12 powtórzeń 50-ką (ledwo co ledwo) dostałem takiej pompy w cyckach, jak rzadko kiedy. I to było po jednej serii. Wydaje mi się, że mój triceps był już tak przemęczony, że pracowała praktycznie sama klatka i barki. Co tłumaczy taką pompę. Czy to nie jest metoda wstępnego zmęczenia mięśni, i czy trening taką metodą przynosi efekty? Może wypowiecie się na ten temat bo to ciekawe
Zmieniony przez - Wolly87 w dniu 2005-03-07 22:46:44
Zmieniony przez - Wolly87 w dniu 2005-03-07 22:46:44
Wszystko jest niczym w porównaniu z resztą
Krzysztof Piekarz

