Szacuny
0
Napisanych postów
16
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
493
zrobiło sie tak fajnie filozoficznie ,że i ja dodam od siebie kawałek....
tak ja postrzegam moją drogę: na Zachodzie istnieje wiele szkół uczących sztuk walki. Niemal wszystkie zatracają całkowicie swój pierwotny cel i ducha. W dawnych czasach , gdy cnota byla jeszcze drogowskazem i celem życiowym ludzi, stosowano sztukę walki , aby pomagać innym i unikać walki. Wojownik musial być tak pewny własnej mocy, aby przeciwnik na jego widok sam chciał zrezygnowac z walki... >>> Niekrzydzenie , jest wewnętrznym powiewem życia !
No ale dziś się sytuacja nieco skomplikowała i zachodnia cywilizacja zmusza wrażliwego człowieka do ciągłego rozwoju w niezwykle nieprzychylnym środowisku... mam nadzieje ,ze siły nam nie zabraknie...