DH to nie tylko prędkości :] przecież po coś są montowane te gigantyczne tarcze i 3calowe oponki ;) ja tam zawsze wolałem zakręty i różnie techniczne bzdety od wysokich prędkości czy niesamowitych przyspieszeń.... jak dla mnie przy pokonywaniu zakrętów na granicy przyczepności jest większa adrenalina niż przy pędzeniu prostą drogą 70 czy 80 kmph :)
a wracając do tematu to poprawiłem swoje 60 km/h na 65,5 km/h :) gdzieś w gdyni na asfalcie, nie pamiętam jużgdzie nawet.
a wracając do tematu to poprawiłem swoje 60 km/h na 65,5 km/h :) gdzieś w gdyni na asfalcie, nie pamiętam jużgdzie nawet.
I te 100km/h w Ustroniu zawodnicy osiągali na naprawdę nierównej szutrówie
Na granicy przyczepności...
Bo jak jeździsz technicznie (czytaj powoli) to nie potrzebujesz wieeelkich tarczówek proste

) tylko musialem zwolnic wlasnie do tych 60km/h bo byl zakret, a na ulicy lezal piach
noi troche musialem sciac ten zakrecik i nie wiedzialem czy cos za mna nie jedzie