Cześć,
Kiedyś, jakieś 4-5 lat temu, przy podciąganiu na drążku poczułem ukłucie w przyczepie bliżej łokcia, w prawym bicepsie. Z 1.5 roku temu natomiast, przy ćwiczeniu "skłony boczne z hantlem", poczułem takie, jakby rozciąganie po stronie głowy długiej bicepsa (też prawy), potem jeszcze może 3-4 treningi z tym ćwiczeniem zrobiłem, za każdym razem czując tam lekkie "ciągnięcie-kłucie", nie jakieś silne i bardzo nieprzyjemne, jednak odczuwalne.
Potem już nie czulem dolegliwości i dalej normalnie trenowałem.
Natomiast czuję że przy niektórych ruchach mój prawy biceps, czy ogólnie zginacze w prawej ręce, są trochę słabsze.
Dla przykładu wczoraj robilem uginanie z hantlem na modlitewniku (w formie ławki skośnej), skos niezbyt ostry, taki bliski pionowi, może 80 stopni, mniej nie robię bo boję się zerwania. No to robiłem lewą ręką 14.8 kg 7 powtórzeń z zapasem na 1 powtórzenie, prawa - musiałem w 2 ostatnich powtórzeniach sobie pomóc w najcięższym punkcie by zrobić 7 powt. Potem seria na 14 powtórzeń, ciężar 10.8 kg, lewa ręka z zapasem na może półtorej powtórzenia, prawa ręka "na styk, zapas 0 powt.
Nie czuję jednak dysproporcji przy innym ćwiczeniu na bica które robię na innym treningu - uginanie oburącz leżąc na ławce skośnej. Tam robię 2 serie, na 8 i na 14 powtórzeń, obie ręce mają taki sam zapas, tak samo szybko upadek.
Zatem rozważałem czy to nie kwestia techniki, ustawienia, przy ćwiczeniu jednorącz, może jakoś inaczej się przechylam i wektory siły inaczej się ustawiają, jednak staram się robić 1:1 tak samo lewa i prawa.
Podejrzewam więc że mam lekko naderwany biceps w prawej ręce, biorąc pod uwagę te opisane bóle w przeszlości i mniejszą siłę w uginaniu na modlitewniku. To by się chyba zgadzało, bo modlitewnik podobno atakuje bica bardziej od strony łokcia a nie barku, a od strony łokcia czułem ból.
Zrobiłęm więc analizę ze zdjęć, które wklejam niżej. Strzałką zaznaczyłem obszar w prawej ręce, gdzie zdaję się widzę "cofnięcie" przyczepu od strony głowy długiej. Wklejam do oceny. Zdjęcia starałem się robić w tej samej pozycji (kąt w łokciu, ustawienie nadgarstka), oraz tak samo padającym świetle.
No i pytanie. Co mogę zrobić, jakieś zalecenia? Gdzie mógłbym zrobić jakieś badanie, nie wiem, USG? Najlepiej z konsultacją od razu na miejscu, moze być prywatnie, nie wiem kto się takim czymś zajmuje, podpowiedzcie. Co mi zależy to aby ten mięsień się bardziej nie odrywał i nie rodziły się większe dysproporcje siły prawa/lewa niż mam obecnie.
Zmieniony przez - __II___ w dniu 2025-06-10 16:29:50
Kiedyś, jakieś 4-5 lat temu, przy podciąganiu na drążku poczułem ukłucie w przyczepie bliżej łokcia, w prawym bicepsie. Z 1.5 roku temu natomiast, przy ćwiczeniu "skłony boczne z hantlem", poczułem takie, jakby rozciąganie po stronie głowy długiej bicepsa (też prawy), potem jeszcze może 3-4 treningi z tym ćwiczeniem zrobiłem, za każdym razem czując tam lekkie "ciągnięcie-kłucie", nie jakieś silne i bardzo nieprzyjemne, jednak odczuwalne.
Potem już nie czulem dolegliwości i dalej normalnie trenowałem.
Natomiast czuję że przy niektórych ruchach mój prawy biceps, czy ogólnie zginacze w prawej ręce, są trochę słabsze.
Dla przykładu wczoraj robilem uginanie z hantlem na modlitewniku (w formie ławki skośnej), skos niezbyt ostry, taki bliski pionowi, może 80 stopni, mniej nie robię bo boję się zerwania. No to robiłem lewą ręką 14.8 kg 7 powtórzeń z zapasem na 1 powtórzenie, prawa - musiałem w 2 ostatnich powtórzeniach sobie pomóc w najcięższym punkcie by zrobić 7 powt. Potem seria na 14 powtórzeń, ciężar 10.8 kg, lewa ręka z zapasem na może półtorej powtórzenia, prawa ręka "na styk, zapas 0 powt.
Nie czuję jednak dysproporcji przy innym ćwiczeniu na bica które robię na innym treningu - uginanie oburącz leżąc na ławce skośnej. Tam robię 2 serie, na 8 i na 14 powtórzeń, obie ręce mają taki sam zapas, tak samo szybko upadek.
Zatem rozważałem czy to nie kwestia techniki, ustawienia, przy ćwiczeniu jednorącz, może jakoś inaczej się przechylam i wektory siły inaczej się ustawiają, jednak staram się robić 1:1 tak samo lewa i prawa.
Podejrzewam więc że mam lekko naderwany biceps w prawej ręce, biorąc pod uwagę te opisane bóle w przeszlości i mniejszą siłę w uginaniu na modlitewniku. To by się chyba zgadzało, bo modlitewnik podobno atakuje bica bardziej od strony łokcia a nie barku, a od strony łokcia czułem ból.
Zrobiłęm więc analizę ze zdjęć, które wklejam niżej. Strzałką zaznaczyłem obszar w prawej ręce, gdzie zdaję się widzę "cofnięcie" przyczepu od strony głowy długiej. Wklejam do oceny. Zdjęcia starałem się robić w tej samej pozycji (kąt w łokciu, ustawienie nadgarstka), oraz tak samo padającym świetle.
No i pytanie. Co mogę zrobić, jakieś zalecenia? Gdzie mógłbym zrobić jakieś badanie, nie wiem, USG? Najlepiej z konsultacją od razu na miejscu, moze być prywatnie, nie wiem kto się takim czymś zajmuje, podpowiedzcie. Co mi zależy to aby ten mięsień się bardziej nie odrywał i nie rodziły się większe dysproporcje siły prawa/lewa niż mam obecnie.
Zmieniony przez - __II___ w dniu 2025-06-10 16:29:50
Krzysztof Piekarz