Zrezygnowałem bo z wiekiem wybrałem etat
Trener to fajna praca i bardzo ją lubiłem, ale z czasem doceniłem inne rzeczy. Zacząłem pracować na etacie i jednocześnie jako trener. Początkowo nie było problemu z nieregularnością drugiej pracy, jednak z czasem gdy miałem już żonę i syna to było mocno uciążliwe. W pracy zawodowej dostałem jeden, drugi, trzeci awans, a z tym wzrost pensji więc z czasem wybrałem pracę od poniedziałku do piątku po 8 godzin za przyzwoite pieniądze. A skorzystała na tym moja rodzina bo po prostu miałem więcej czasu popołudniami i wolne weekendy.
Ja ogólnie lubię prace z ludźmi siłownia i szeroko pojęte treningi to moja pasja i nadal kilka osób prowadzę, ale to są osoby, z którymi już kilka lat współpracowałem wcześniej, wiem, że potrafią ćwiczyć i to są bardziej konsultacje odnośnie treningów, mikrocykli, diety czy celów treningowych, czasem konsultuję technikę ćwiczeń, ale teraz to te osoby muszą się dostosować do mojego grafiku, a nie ja do ich
, ale bardzo ich lubię i zawsze się dogadujemy.
Jak przyszła pandemia to myślałem żeby wrócić do bardziej regularnego prowadzenia, ale żeby miało to ręce i nogi to wywiady trzeba zrobić, posiedzieć nad dietą, ułożyć indywidualny trening, kontrolować postępy, a jednek wymaga to sporo czasu, a jak mam coś robić na pół gwizdka to lepiej nie robić.
Trzeba po prostu mieć świadomość z czym się wiąże bycie trenerem personalnym i podjąć odpowiednią decyzję.
Trener to fajna praca i bardzo ją lubiłem, ale z czasem doceniłem inne rzeczy. Zacząłem pracować na etacie i jednocześnie jako trener. Początkowo nie było problemu z nieregularnością drugiej pracy, jednak z czasem gdy miałem już żonę i syna to było mocno uciążliwe. W pracy zawodowej dostałem jeden, drugi, trzeci awans, a z tym wzrost pensji więc z czasem wybrałem pracę od poniedziałku do piątku po 8 godzin za przyzwoite pieniądze. A skorzystała na tym moja rodzina bo po prostu miałem więcej czasu popołudniami i wolne weekendy.
Ja ogólnie lubię prace z ludźmi siłownia i szeroko pojęte treningi to moja pasja i nadal kilka osób prowadzę, ale to są osoby, z którymi już kilka lat współpracowałem wcześniej, wiem, że potrafią ćwiczyć i to są bardziej konsultacje odnośnie treningów, mikrocykli, diety czy celów treningowych, czasem konsultuję technikę ćwiczeń, ale teraz to te osoby muszą się dostosować do mojego grafiku, a nie ja do ich
, ale bardzo ich lubię i zawsze się dogadujemy.
Jak przyszła pandemia to myślałem żeby wrócić do bardziej regularnego prowadzenia, ale żeby miało to ręce i nogi to wywiady trzeba zrobić, posiedzieć nad dietą, ułożyć indywidualny trening, kontrolować postępy, a jednek wymaga to sporo czasu, a jak mam coś robić na pół gwizdka to lepiej nie robić.
Trzeba po prostu mieć świadomość z czym się wiąże bycie trenerem personalnym i podjąć odpowiednią decyzję.