wyniki prześwietlenia :
-Niewielkie lewoboczne skrzywienie kręgosłupa z rotacją kręgów.
-Lordoza znacznie spłycona
-Dyskopatia L4/S1
-Zaznaczone zmiany przeciążeniowe w stawach krzyżowo-biodrowych
Badania robione były 6 lat temu, niestety zaniedbane ( lekarz stwierdził ze jest bez patologi i jakoś tak zostało ). Ogólnie problemy z odcinkiem lędźwiowym miałem od młodości, częste bóle, objawy nacisku nerwu kulszowego, i spodziewam się że jest to u mnie efekt szarpania się z różnymi ciężarami bez odpowiedniej wiedzy. Właściwie to od okresu w którym zmusiłem się do badań zakończyłem przygodę z siłownią ( do teraz jest to około 6-7 lat przerwy, a pierwsze bezmyślne dźwiganie zaczynałem już w okresie wieku gimnazjalnego, teraz mam 31 lat) , z sportem nie miałem nic wspólnego przez co najmniej 3-4 lata a ostatnie 3+ lata były intensywne pod względem bardziej jazdy na rowerze, chodzeniu po górach, i w zasadzie ustąpiły większe objawy, rzadziej dochodziło do bólów a jak już coś się działo to słabszy ból, do przeżycia ( wcześniej miewałem tak ze przez kilka dni ledwie wstawałem z łóżka ) . Od jakiś 2-3 miesięcy zacząłem delikatnie trenować w domu, bez ciężaru, bardziej jakieś pompki, rozciąganie itd. po czym postanowiłem wrócić na siłownie i tu zaczynają się schody bo o ile pierwszy tydzień przeszedł delikatnie, bez objawów ( trening delikatny, obwodowy bez szarpania i dużych ciężarów, bardziej skupienie na technice) to już w drugim tygodniu gdzieś tam przy jakimś wiosłowaniu coś poczułem ale to było delikatne i chwilowe, rozmasowałem, rozciągnąłem i posmarowałem i git ( sytuacja jednorazowa więc pomyślałem bardziej ze coś źle zrobiłem) , ale dziś chciałem zacząć już trochę zwiększać intensywność, rozpisałem sobie trening FBW, zacząłem trening od rozgrzewki ( wydaje mi się że rozgrzałem się odpowiednio, kładąc nacisk na odcinek lędźwiowy ) no i zacząłem od przysiadów, założyłem tylko 50 kilo na sztangę, pierwsze trzy serie przeszły dość gładko ale 4 seria po 3 powtórzeniu poczułem ból, podobny do tego z 2 tygodnia ale mocniejszy, zmusiło mnie to do przerwania treningu zanim w zasadzie dobrze go zacząłem, ogólnie nie jest to bardzo intensywny ból, jestem w stanie funkcjonować prawie normalnie, ale nie chce wrócić do czasów z przed przerwania treningów, muszę coś z tym zrobić i tu pojawia się moja prośba:
Czy ktoś jest w stanie podpowiedzieć mi co w takiej sytuacji zrobić najlepiej, od czego powinienem zacząć, do kogo się udać, jak przebadać i ewentualnie czy istnieją jakieś ćwiczenia rehabilitacyjne które mógł bym już zacząć na własną rękę zanim znajdę pomoc lekarską ?. Pozdrawiam.
Krzysztof Piekarz